Na rogu ulicy wielkiego miasta stoją dwa kontenery otoczone górą wyrzuconych śmieci. Stary materac wyjawia smutno: "Mówią, że jestem brudny...". Przyłączają się do niego inne śmieci, dzieląc się powodami, dla których zostały wyrzucone. Wtem wiatr unosi gazetę, która zdaje się tańczyć w świetle ulicznej lampy. Zainspirowane tym śmieci zaczynają dostrzegać pozytywy swej sytuacji. Ich entuzjazm przekształca się w widowisko muzyczno-taneczne.