Nieodebrane połączenie

Chakushin ari

2003 1 godz. 52 min.
6,4 10 353
oceny
6,4 10 10353
2 619
chce zobaczyć
{"rate":3.0,"count":1}
{"type":"film","id":137716,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Chakushin+ari-2003-137716/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Nieodebrane połączenie
  • adasicek ocenił(a) ten film na: 9

    ...o co właściwie tam chodziło? Nie wiem czy to ja jestem jakiś ograniczony i nie pojmuję zakończenia (kto, z kim, kogo i dlaczego?). Chciałbym się dowiedzieć, bo już mam część 2 a pierwszej nie pojąłem :/ Proszę o uświadomienie. dzieki :)

  • adasicek w sumie to mam ten sam problem...Ja nie rozumiem filmu o na samym koncu, jak ta mała weszla w ta Yumi(czy jak jej tam bylo:/) bo przeciez ogolnie ta dzieczynka byla ta kobieta...no i ona sie zaopiekowala tym kolesiem, bo go skrzywidzila tym nozem, bo miala ten syndrom czegos tam ze musi byc w centrum uwagi, i krzywdzi zeby wyleczyc....no i powiedziala ze go do szpitala wezmie.......i dala mu cukierka, ale miala noz za soba, tylko ze on zaczal go jesc i wszystko bylo dobrze(wczesniej ta mala dzieczynka-jej siostra mowila ze dawala jej cukierka zeby wyzdrowiala), wiec moze po prostu jakby go nie zjadl to by go zabila:/ Hmmm...no nie weim juz sama.....

    Troche namieszalam. Jesli ktos jest bardziej pojętny moze wytlumaczy...

  • Anarien_Vilyaore ocenił(a) ten film na: 7

    anula1255 taaa... no ja tez mam problem :D za duzo sie prostych amerykanskich horrorow naogladalismy :D
    no to wyszlo tak, nie matka sie znecala nad dziecmi tylko ta starsza dziewczynka, ktora zmarla w szpitalu (to jej cialo tam znalezli czy jej matki, bo sama juz nie wiem), no kancu ten koles pomaga tej starszej dziewczynce dajac jej no ten... zaponmialam slowa :) no to co sie wdycha, czyli ratuje ja przed smiercia, czyli teoretycznie dziewczynka nie musi juz zabijac. ale tak wlasciwie to po co ona wogole zabjiajala? zeby co? dziwne :|

  • Anarien_Vilyaore ocenił(a) ten film na: 7

    anula1255 taaa... no ja tez mam problem :D za duzo sie prostych amerykanskich horrorow naogladalismy :D
    no to wyszlo tak, nie matka sie znecala nad dziecmi tylko ta starsza dziewczynka, ktora zmarla w szpitalu (to jej cialo tam znalezli czy jej matki, bo sama juz nie wiem), no kancu ten koles pomaga tej starszej dziewczynce dajac jej no ten... zaponmialam slowa :) no to co sie wdycha, czyli ratuje ja przed smiercia, czyli teoretycznie dziewczynka nie musi juz zabijac. ale tak wlasciwie to po co ona wogole zabjiajala? zeby co? dziwne :|

  • Martha ocenił(a) ten film na: 10

    Anarien_Vilyaore moim zdaniem, ta dziewczynka nie chciała może tak do końca zabijać... przed śmiercią kazdej ofiary dzwoniła z jej telefonu do szpitala, no i w końcu każdemu dawała cukierek, ale kazdy go wypluwał, a koleś na końcu go zjadł, więc dziewczyna go nie 'dobiła'. w szpitalu znaleźli ciało matki, ale nie mam pojęcia jak zginęla i wogole. też ją córka zabiła?

  • Anarien_Vilyaore to dosc czesto przewijajacy się motyw w kinie azjatyckiem. duch szuka spokoju, chce zeby odnalezli jego ciało, poznali hitorie, itp. to samo bylo w Ring, Dark Water, Bunshinsaba itd.

  • agoth no wlasnie. racja... ale swoja droga to azjaci motaja straszliwie. (nie bede juz pisal, ze to kolejny film na schemacie "duch dojezdza wszystkich"). co najgorsze 2 czesc z logika nie ma wiele wspolnego

  • adasicek Tam było jeszcze coś w stylu, że ta mała najpierw robiła cos swojej siostrze, a później "zabierała ją do szpitala". Przecież później ta jej siostra powiedziała, że "Moja siostra zawsze... wciska³a mi cukierka do ust. "Mam nadziejê, ¿e szybko wyzdrowiejesz", mówi³a." A Yumi też włozyła cukierka temu facetowi, wiec myslalam, ze ona teraz bedzie jemu robic to wszystko co wczesniej robila malej, a potem dawala cukierki. Zreszta moge sie mylic. A matke zabiła wlasnie jej corka. W filmie jest "Marie byla pewnie jej pierwsza ofiara".

  • Angie_6 Mi sie wydaje, że teraz on będzie jej tak jakby "młodszą siostrą" i będzie go kaleczyć, a potem dawać cukierka :D

  • __________ przeciez glowna bohaterka nie byla zadna z siostr, ani ta starsza z syndromem, ani ta mlodsza, co ja wozila do szpitala. Tylko na koniec nie wiem z jakiej racji ta starsza weszla w Yumi i dzgnela tego kolesia... bezsensowne... potem jeszcze ta scena w szpitalu. Glupi jestem, ale w ogole nie widze logiki w tym filmie

  • RaveDavid A ja mam takie wrażenie , że ten koleś co później znalazł się w szpitalu, to był ojcem tych dziewczynek. Była taka scena , że przychodzi do ich domu po wyjściu matki z młodszą córką, i pomaga oddychac starszej dziewczynce. Skąd by się tam wogóle wziął gdyby nie znał tej rodziny ?
    Duch tej starszej dziewczynki wszedł w ciało tej kobiety bo wg mnie miała koszmarne dzieciństwo (matka się znęcała psychicznie i fizycznie nad nią).
    Ale szczerze powiedziawszy też do końca nie rozumiem tego filmu, a o 2-ej części to nie wspomnę bo jest jeszcze gorzej ze zrozumieniem

  • Marro Ale przecież duch tej dziewczynki "wszedł" w Yumi! Przecież to było widoczne jak on spojrzał w to lustro gdy ona go dźgneła!

  • Marro Dobrze myślisz. A może było tak, że ta dziewczynka tak naprawdę żyła i była tą główną bohaterką?

  • Napieralsoon ocenił(a) ten film na: 7

    RaveDavid Moja interpretacja pisana jest na free, więc nutka kolokwializmu powinna zagrać wam melodię, w rytm której będziecie kiwać głową w geście sympatii wobec poniższego. POZDRO ;)

    Mam opcję w bani! Jak zdążyłem poznać już trochę mentalność kultury japońskiej udało mi się dostrzec, że dla dziecka jego rodzic jest autorytetem TOTALNYM, kolokwialnie ująć go można nawet za idola/bohatera/senseia. Otóż taka mała istotka (ta co padła na atak astmy) w momencie zdarzenia zarejestrowanego na kamerze wideo (to jednak starsza siostra, nie matka, okaleczała dziewczynkę, a rodzicielka ją na tym przyłapała) zdała sobie sprawę z tego jak BARDZO zawiodła swoją matkę, jak BARDZO zdemolowała ich relacje.
    Fakt, że matka nie nie uratowała córki, gdy ta zwijała się na podłodze w katuszach dusząc się zatwierdził tak jakby (że tak to nazwę) DUCHOWE ROZDZIELENIE SIĘ, UTRATĘ ŻYCIOWEJ PRZEWODNICZKI dla małej. Zaufajcie mi, niewiele jest gorszych rzeczy w życiu tradycyjnie wychowanego japońskiego dziecka aniżeli hańba wobec rodzica!

    Przewijamy kawałek filmu...........

    Scena, gdy znalezione zwłoki matki ożyły. W kulminacyjnym momencie Yumi wyznaje.. zwłokom(?) co czuje i mówi twardo: JUŻ BĘDĘ GRZECZNA, JUŻ ROZUMIEM. Zauważyliście koneksję??? Właśnie. ;) No to konflikt zażegnany, zwłoki się wzruszają i wybaczają Yumi, widząc w niej swoje dziecko, któremu pozwoliła kiedyś umrzeć.

    Teraz wyobraźcie sobie uczucia tej, co padła na astmę. "TA SUCZ ZOSTAŁA OBDAROWANA WYBACZENIEM, KTÓRE BYŁO DLA MNIE" (wybaczcie kolokwializm). No to co robimy? Trzeba ją przejąć/opętać i pałać się w wybaczeniu osobiście. Chodziło tu również, jak się domyślam, o podobieństwo doświadczeń. W ten sposób tak jakby dusze mogłyby być ze sobą "kompatybilne".
    WŁAŚNIE DLATEGO WYBRAŁA YUMI.

    Co do OSTATNIEJ sceny w szpitalu... Myślę, że na pewno nie była to Yumi. Niby po co miałaby trzymać za plecami nóż?! Zaburzenie ku-rwa osobowości?! A kto wie, może osobowości mogły się zamieniać zależnie od nastroju "kontenera" ? Tego pewien nie jestem.
    Jednak cukierek został skonsumowany w przeciwieństwie do wcześniejszych ofiar, które, jak wiemy, ginęły śmiercią dosyć ekscentryczną. Starsza siostra mówiła do młodszej: "Zjedz cukierka, abyś wyzdrowiała". Kto wie, być może miała tą czynność (zjedzenie cuksa) zakodowaną podświadomie jako coś, co sprawiało, że WSZYSTKO ROBIŁO SIĘ TAKIE JAKIE BYĆ POWINNO, co dało efekt w postaci uśmiechu Yumi/Astmatyczki.

    Działa? Napisz co myślisz. Jeżeli nie myślisz - nie rozkminiłeś/aś. Więc nie pisz. yo.

  • Pink_Phink ocenił(a) ten film na: 10

    Napieralsoon Świetne! Od razu wszystko jasne :)

  • Napieralsoon ocenił(a) ten film na: 7

    Pink_Phink Dzięki! Nawet z takim poślizgiem... ;p

  • adasicek film jest zakrecony ale nie jest przeciez tak ciezko ze zrozumieniem jak w przypadku niektorych filmow lyncha :D ja mysle ze w koncowce o to chodzi ze jak kolo zjadl cukierek i pozwolil sobie pomoc to duch pierdolnietej dziwczynki z syndromem munchausena mogl w koncu spokojnie opuscic swiat ludzi a tym samym wyjsc z ciala yumi. widac ze kolo w pewnym momencie ma wyraz twarzy jakby cos niesamowitego zobaczyl... ducha dziewczynki ktory opuszcza cialo yumi. w nastepnym ujeciu yumi sie smieje bo to juz jest ona prawdziwa a nie opetana przez demona, a pozniej widzimy niebo co sugeruje wlasnie ze duch odszedl w zaswiaty :-) taka jest moja analiza, moze troche naciagane ale inaczej nie wiem jak to wyjasnic...

  • Syaimaral_sama ocenił(a) ten film na: 10

    daro_3 a mnie się zdaje że Mimiko zabiła Yumi, jak ten facet przychodzi do domu Yumi to według mnie widzi jej ducha, dlatego to widać Mimiko w lustrze, później ten facet ginie w szpitalu, dźgnięty przez ducha Yumi (wkońcu miała tam nóż), a co do opętania to detektyw Motomiya w drugiej części powiedział "Yumi Nakamura nie żyje. Nie była opętana przez Mimiko... Poszła do niej z własnej woli. To zło w niej samej... ponownie się obudziło...". Te zagadkowe słowa wykluczają opętanie.

  • Syaimaral_sama Cholera, a teza Daro tak ladnie pasowala, ale i tak musze najpierw obejrzec 2 czesc. Kurde tylko w tym wypadku koncowka filmu naprawde jest bez sensu. To pokazane niebo na koncu moze sie odnosic do slow siostry Yamashito, ze kazdy ma inne niebo przeznaczone czy jakos tak. Tylko co to zmienia. W ten sposob oceniajac ten film mozna napisac, ze koncowka jest bardzo dobra i daje duze mozliwosci interpretacji albo na odwrot ze koncowka spieprzyla caly film i odebrala mu sens i logike. Chociaz i takie stwierdzenie jest dosyc dziwne w odniesieniu do horroru, bo to przeciez taki gatunek, ze logika wcale mu nie jest potrzebna. W kazdym razie jak zwal tak zwal, kazdy i tak wie o co chodzi, koncowka zupelnie nie pasuje do reszty filmu, bo jest 5 razy bardziej od niego pokrecona.

  • Syaimaral_sama Taaa obejrzalem 2 czesc i te slowa: "Yumi Nakamura nie żyje. Nie była opętana przez Mimiko... Poszła do niej z własnej woli. To zło w niej samej... ponownie się obudziło..." wcale nie musza nic wyjasniac, przeciez pod koniec filmo okazuje sie, ze detektyw wtedy juz nie zyl i to wcale nie on wypowiedzial te slowa. Tak wiec teoria Daro znow wraca do lask:) Choc nie do konca, bo jest jeszcze kilka niejasnosci i kilka rzeczy sie nie zgadza, ale nie bede o nich tu pisal, bo musialbym zdradzic tresc drugiej czesci.

  • Anarien_Vilyaore ocenił(a) ten film na: 7

    Mulambo Chyba już zdradziłes... mógłbyś chociaż napisać, że to spoiler :/

  • adasicek Nie oglądałem jeszcze 2 częśći. To co wywnioskowałem:
    Obaj bohaterowie(tak dziewczyna jak i facet) nie żyją.
    Ostatnia scena była moim zdaniem ukazaniem zaświatów stwożonych przez Mimiko. Nadała im ona formę szpitala i poprzez uśmiercania gromadziła "pacjentów".Wywnioskowałem to dzięki jej wypowiedzi"Zabiorę cię do szpitala".
    Przynajmniej taka jest moja opinia na temat znaczenia ostatniej sceny.

  • braknicku87 ocenił(a) ten film na: 6

    sephiroth_3 ciekawa interpretacja

  • braknicku87 ocenił(a) ten film na: 6

    sephiroth_3 ciekawa interpretacja

  • adasicek W ostatniej scenie wszystko było przejaskrawione. Pościel zajebiście biała, żadnych lekarzy, piękna pogoda za oknem i Yumi ze złotą kosą. Przychylam się do czyjejś poprzedniej wypowiedzi że to już były "zaświaty" i ta mała opętana psychopatka zrobiła sobie tam plac zabaw.

    Według mnie ten film jest tak przegięty że nikt, nawet sami twórcy, nie wiedzą o co chodzi. Każdy może przypisać temu "dziełu" inny sens ale nie sądze żeby o to w sztuce filmowej chodziło. Bo możemy, idąc za tą logiką, nakręcić jakieś nie mające ze sobą związku obrazy i kazać ludziom na siłe odgadywać o co mogło tam chodzić. Tak, tak o panu mówie, panie Lynch ;)

    Podsumowując, film słaby, nie wnosi niczego nowego, omijać szerokim łukiem :)

  • adasicek uff a juz myslalem ze ja jakis zly dzien mialem ze nic nie kumam :D jeszcze ostatnia scene mozna jakos zinterpretowac ale to wchodzenie malej w cialo siostry to .. nevermind. Ogolnie filmu nie ogladnalem za jednym razem bo mnie uspil. Sceny smierci - komiczne raczej niz straszne, o przewidywalnosci nie wspomne. Poza tym jest to kopia pewnego bardzo dobrego koreanskiego horroru "Telefon" (AKA Phone / Pon) http://www.filmweb.pl/FilmDescriptions?id=132797#121505 [www.filmweb.pl/FilmDesc...]
    Zrobiony na tej same zasadzie ale jak rozny, tamten film zostaje w pamieci, naprawde pare razy serce do gardla podskakuje, a tutaj.. szkoda gadac.

  • swinoujscie Myślę, że każdy może interpretować zakończenie na swój własny sposób :))))

  • Agniecha ocenił(a) ten film na: 8

    adasicek hehe ja jedynki też nie rozumiałam. Myślałam "po co ona się tak uśmiecha?" biorąc pod uwagę, że trzymała nóż w ręce, ale w drugiej części się to wyjaśniło. Natomiast muszę ostrzec że druga część jest jeszcze bardziej zakręcona

  • Syaimaral_sama ocenił(a) ten film na: 10

    Agniecha Zgadzam sie, dwójka jest zakręcona, ale wiele wyjaśnia.

  • adasicek też miałam dużo kłopotów, ale idzie to dla mnie tak:
    Mamy scenę w szpitalu (ją najmniej rozumiem) możemu uznać, że matka chciała zabić tą dziewczynę, bo była przesiąknięta nienawiścią za to, że zamrdowała ją córeczka, szukała zemsty. Nasza głowna bohaterka, z przerażenia zobaczyła w niej swoją matkę - by się ochronić, zaczęła plakać i mówić, że nie ucieknie (sama wcześniej mówi, że od czasów szkoły średniej do domu nie wróciła, uciekla) rozkładająca się mamucia, ponieważ, była za życia kochającą i troskliwą matką lituje się nad nią, splatają się w uścisku. Ale co z noworodkami w słojach czy "mała sprawczyni" zabawiała się tylko kosztem matki i Yumi w szpitalu? chciała ją zwieść wiedząc, iż dziewczyna szuka rozwiązania? Być może.
    Przychodzi do domu. Morduje Yumi, tak jak wyznaczyła jej czas. Oczukuje głowengo bohatera i dzga go noże - (za dużo się facet plątał pod nogami? bo przecież nie dostał ostrzeżenia...) ostatnia scena to a) albo zaświaty b) szpital gdzie zjawa danym zwyczajem przyszła, dać swojej ofiarze - jak siostrze cukierka - tak czy siak zabawa trwać może nadal.
    Scena z inhalatorem, jest bardzo tajemnicza - zauważcie, że dziewczyna żyła dopóki raniła swoją siostrę i ją ratowała, dopóki mogła zwracać na siebie uwagę. Jej śmierć nastąpiła, gdy matka zostawiła ją samą sobie, a nasz główny bohater poświęcił jej swoją uwagę - czyżby przywrócił ją do życia? oczywiście w sensie symbolicznym.
    Mamy więc dwa rozwiązania.
    Mężczyzna, zwracając uwagę na ducha zostaje dzgnięty, ale ponieważ, nie był przez nią wcześniej "wytypowaną ofiarą, ocala ją dając zainteresowanie, dziewczynka, uśmierca go. Scena szpitala to scena w zaświatach, on już niczym się nie musi martwić. Ale można na upartego stwierdzić, że ona ją ocala, ona przychodzi do niego daje mu cukierka, on się uspokaja, bo wie, że już mu nic nie grozi...tymczasem jest to ponownie koniec początku...

  • Yeety21 ocenił(a) ten film na: 8

    eji No film strasznie pokręcony, ale przez to staje się ciekawszy i możemy o nim gadać przez cały dzień.

    Zauważyłem kilka scen, które nie wzięliście pod uwagę a mogą sporo wyjaśniać np.

    Jak Yumi i Yamaschita przychodzą do domu w którym mieszkają Mimiko i jej siostra nagle na balkonie pojawiają się ptaki. Potem kiedy Yamaschita odwiedza w domu dziecka Nanako - młodszą siostrę widzi miśka z którego słychać tą muzyczkę. Babka, która opiekuje się Nanako mówi, że to piosenka z kreskówki. No i wtedy Yamashita przypomina sobie te ptaki na balkonie i robi dziwną minę. Jakby coś zrozumiał ?

    Inny przykład

    Kiedy do Natsumi dzwoni telefon zegar się zatrzymuje muzyczka zaczyna grać i zegar znowu działa.
    Podobne zdarzenie ma miejsce tuż przed zabiciem Yamashity. Tylko, że wskazówka zegara obraca się do tyłu z zawrotną szybkością, a Yumi słyszy jego głos: "Yumi nic ci nie jest?".
    Zegar zaczyna normalnie chodzić, do mieszkania wpada Yamashita którego zabija Yumi. Co to jest, powrót do przeszłości ?

  • Yeety21 Drugi przykład można jasno wytłumaczyć:
    W scenie w szpitalu Yamashita niszczy telefon który miał zwiastować śmierć Yumi. Po tym oboje wracają do domów, ale nie podoba się to naszej małej psychopatce, jak to ktoś ją tu ładnie nazwał. Mimiko postanawia cofnąć czas do momentu śmierci głównej bohaterki - nie ma sensu czepiać się faktu jakim cudem duch może manipulować czasoprzestrzenią - może i już, tak nakazał reżyser :) No więc zegar zostaje cofnięty do tej, bodajże, 19:14 i Yamashita stojący za drzwiami niejako "rozpływa się" w powietrzu. Jego miejsce zajmuje Mimiko, którą widzimy przez wizjer. Zabija Yumi, wchodzi w jej ciało i spokojnie czeka na policjanta. Gdy ten przybywa, zabija go i wysyła do przeznaczonych mu zaświatów. Tak mniej więcej wygląda moja interpretacja.

    Jednym zdaniem - reżyser pozwolił sobie na cofanie czasu przez mściwego ducha i tyle, widz musi to zaakceptować :)

  • gennie85 Cześć , dla mnie też film nie do końca zrozumiały:) Anarien_Vilyaore ma racje naoglądaliśmy się prostych amerykańskich durnych filmów i nie rozumiemy inteligentnych:) dlaczego ta Yumi mówiła do tej spalonej baby "mamo, będę już grzeczna"? a ta yumi nie była ani młodszą ani starszą siostrą z tym syndromem, tylko nad nią się matka znęcała. Dopiero pod koniec filmu w nią weszła potem go dźgnęła nożem i dała cukierka . daro_3 zgadzam się z tobą, on taki zdziwiony, potem niebo i uśmiech ładnej yumi. tylko dlaczego była taka scena co ten co jej pomagał wszedł do odmu tej dziewczynki co mordowała jakby jej był ojcem to wyglądało , przytulił ją i podał chyba inhilator, ale bez tych aktorów 2 i 3 na pewno jest gorsza, nie wiem czy będę oglądać, ja sieęprzywiązuję do aktorów:) Pozdrówka

  • adasicek nie , nie jesteś ograniczony, trochę to pokręcone dla każdego:)

  • użytkownik usunięty

    Rockman92 najbardziej nie rozumiem sceny ratowania mimiko. przeciez ona umarla nie? skad on sie tam w ogole wzial? przecieznie wiedzial o niej wczesniej, nie bylo go tam w chwili smierci dziewczynki (mimiko go cofnela kiedy przyszla po yumi i cofnela czas?)
    kruki a bajka dla dzieci - tak samo nie wiem jakie powiazanie

  • VanKert ocenił(a) ten film na: 6

    scena była a w niej on dorosły... po tej scenie on się obudził, więc... raczej to był sen...

  • adasicek Ogólnie spoczko film. Tylko nie kminie tak jak Wy kilku ważnych kwestii. A że nikt nie potrafi ich logicznie wyjaśnić ocena filmu drastycznie u mnie spada. Sorry, taki mamy klimat :)