Niesamowity Spider-Man 2

The Amazing Spider-Man 2
2014
6,7 114 tys. ocen
6,7 10 1 114428
6,4 33 krytyków
Niesamowity Spider-Man 2
powrót do forum filmu Niesamowity Spider-Man 2

film tragedia. niech nikt na to nie idzie. ostatni amazing spider man był w 2007.

ocenił(a) film na 8
grzebien_filmweb

film swietny, 1 jak i 2 zjadaja chłamy Raimiego i bezpłciowego Maguire na sniadanie

ocenił(a) film na 8
domin_4

Co prawda to prawda ;)

Himiteshu

Ech, jak Ty się nie znasz na adaptacjach komiksów... To jest aż przerażające. :/

ocenił(a) film na 8
Davus

Dzięki

Himiteshu

Nie ma za co :)

Davus

On to chyba wszystkie filmy o superbohaterach z reguły ocenia na 10/10, nawet jeśli film okazuje się chłamem, jak w przypadku Emeizing DnoMena.

ocenił(a) film na 8
RobinOne

nie wszystkie, tylko te swietne :)

ocenił(a) film na 8
grzebien_filmweb

CO niby bylo w 2007? Spider-Man 3 byl w 2005

Himiteshu

Spiderman 3 Raimiego jest najgorszym z najgorszych tak by the way;)

ocenił(a) film na 8
Redgard

Ale chyba to wie kazdy

Redgard

LOL
Jasne, trójka Raimiego to film nieudany, najsłabszy z trylogii, ale przy obu Pajączkach Webba to i tak... prawie arcydzieło. :)

ocenił(a) film na 8
Davus

Tak, tak :)

Himiteshu

Cieszę się, że się zgadzasz. :)
Zresztą nic dziwnego - z oczywistościami się nie dyskutuje. :)

ocenił(a) film na 8
Davus

a co w tym filmie takiego super?

ocenił(a) film na 7
Himiteshu

Himiteshu. w 2007 byl spidey 3 ;). ale to byla chyba najgorsza czesc. to co tam zrobili z venoma wolalo o pomste do nieba. poki co najbardziej mi sie podoba spiderman 2. moze to sie zmieni jutro jak zobacze amazing 2 ;)

ocenił(a) film na 8
Ade_Er

Dla mnie jedynka juz The Amazing jest lepsza niz wszystkie tamte filmy :)

ocenił(a) film na 1
Himiteshu

to chyba cię dupa boli. Nie wiem... albo masz 12 lat albo jesteś czubkiem. Przecież jedynka to była jedna z większych porażek Marvela, a dwójka był tragedią. Co prawda mniejszą niż jedynka

ocenił(a) film na 8
grzebien_filmweb

No coz mam 25 i nie uwazam sie takze za czubka :) Znam sie na komiksach o superbohaterach i uwazam jak uwazam , wiem takze ze duza rzesza fanow Pajączka podziela moje zdanie, ahoj

Himiteshu

Na przykład ja. Do dziś oglądanie trylogii Raimiego sprawia mi jakąś nieuzasadnioną przyjemność, choć w głębi wiem, że są to złe adaptacje i jestem świadom ich wszystkich wad, ale nie waham się nazwać filmów Webba po prostu lepszymi - mają swoje bolączki, rzecz jasna, ale ogólnie wychodzą na plus.

Peeves

LOL

Davus

Jeśli nie masz nic do powiedzenia, to nie musisz mi odpowiadać. Jakoś sobie z tym poradzę.

Peeves

LOL

Peeves

Albo nieco dłużej: w sumie nie chce mi się wdawać w dyskusje z człowiekiem, który jest zdania, że "Niesamowity... 2" zasługuje na 9 mimo "bolączek" i że jest lepszy od filmów Raimiego, bo to zdanie z zasady niepoważne, a ja nie lubię się wdawać w dyskusje z niepoważnymi ludźmi. :P

Davus

Całe szczęście, oszczędzisz mi nerwów na czytanie Twoich głupot. Btw. co takiego złego jest w niepoważnych ludziach, że się ich boisz? Może dlatego tak Ci nie w smak filmy Webba, bo są zbyt niepoważne... Ty to ogólnie taki sztywniak jesteś, skoro bawi Cię tylko Spider-Man Raimiego, kiedy on nic zabawnego nie robił. Chyba że kompromitujący postać taniec na ulicy jest autentycznie zabawny.

Peeves

Zabawne jest to, co jest zabawne. :)
Filmy Webba zabawne nie są, więc... nie są zabawne. :)

Nie wiem, jak Ci to prościej wytłumaczyć. :P Podejrzewam, że takie wytłumaczenie wystarczy i może je zrozumiesz. :P

ocenił(a) film na 1
Himiteshu

masz na profilowym plakat tak zajebistej sagi a jara cię ładniutki pedałek który udaje niezdarnego spider mana. Ale mu nie wychodzi. Poza tym o czym my mówimy... zielony goblin narodził się przez chorobę genetyczną Osbornów?! Żałosne, tyle mam do powiedzenia. Jak ktoś to uznaje za coś ciekawego i innowacyjnego dzisiejszy wytwór okropnego reżysera od dwóch komedii romantycznych to jak dla mnie nie ma zupełnie gustu filmowego

ocenił(a) film na 8
grzebien_filmweb

Wiesz ze istnieje taka seria komiksow o Pajączku jak Ultimate czy totalnie nie wiesz o co chodzi? Parker zawsze byl nastolatkiem, z mlodzienczymi problemami i zachowaniami czyli jak Garfield w The Amazing. Natomiast Mqguirre zachowuje sie w serii Raimiego jak emo, przygnebiony zyciem dosorlsy facet a Parker po prostu nigdy taki nie byl, tyle

ocenił(a) film na 1
Himiteshu

Sam Raimi stworzył bohatera. To już jest rzecz którą Webb nie umiał zrobić. Maguire był idealny do tej roli ponieważ świetnie kontrastował swój charakter lebiody ze Spider Manem. W masce mógł robić coś o czym marzył, ale nie mógł tego zrobić ponieważ nie wzbudzał w ludziach charyzmy. Nie wiem gdzie w trylogii Sama można zauważyć że Peter jest emo, ale to już jest akurat kompletna głupota. Poza tym zostawmy komiks komiksom. Komiksy ze Spider Manem były i są świetne, ale w filmie nie da się odczuć w tym wszystkim szczerości. To jest tak samo jak by się jakąkolwiek kreskówkę przeniosło na film. Nikt by tego dobrze nie odebrał. Poza tym sama budowa scenariusza jest tragiczna. Poza historią, którą zepsuli część techniczna poza efektami specjalnymi, które musiały być jest fatalna. To jest film tego typu, że jakby się scenę z rozwinięcia przeniosło na zawiązanie nikt by nie odczuł różnicy. Mów sobie co chcesz, ale filmy są dla mnie naprawdę czymś ważnym. Ja to oceniam tylko i wyłącznie pod kątem "film". Dlatego piszę TRAGEDIA. Dużo lepsze są bajki o Spider Manie z lat 90

grzebien_filmweb

Niczego nie kontrastował, bo nawet w masce Spider-Mana zachowywał się jak taka sama ciepła klucha, niestety. Garfield idealnie pokazuje, jak to należało wykonać: Pajęczak to prawdziwy jajcarz, który sobie ciągle kpi i żartuje podczas walki, co widać było doskonale w tym filmie. U Raimiego nawet jak mu się zdarzało coś powiedzieć, brzmiało to nieprzekonująco i nie bawiło.

ocenił(a) film na 8
Peeves

Właśnie, brawo za ten komentarz to samo mniej wiecej chcialem napisac :) Ta seria to nie jest tylko Spider-Man to jest The Amazing Spider-Man!

Himiteshu

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ci wszyscy nagli obrońcy trylogii Raimiego urwali się z choinki i gdyby nie fakt, że pojawił się Webb i ośmielił się nakręcić nowe filmy z innymi aktorami, to nie patrzyliby na nią tak przychylnie, jak to się teraz stało modne. Do dziś pamiętam, jak przed laty lubiono po niej "jechać". Premiera rebootu gwałtownie zmieniła obraz filmów z Maguirem.

ocenił(a) film na 8
Peeves

No smieszne jak ludzie wiedza ( lub nie ) podswiadomie ze cos jest kiczowate z perspektywy czasu i w ogole ale nagle staje sie kanonen jakims i lubia to tylko z sentymentu. Na przyklad bajki Disneya, ludzie mowia ze to byly baje i w ogole, z czym ja sie nie zgadzam i dopiero jak jestem dorosly widze ten glupi i zachodni przekaz w tych bajkach, nie radzi mna glupie sentymenty z dziecinstwa. Ludzie zachowują sie jakby czasami nie potrafili sceptycznie na cos spojrzec albo trzezwym okiem co mnie boli ostatnio, nie wiem albo ja sie starzeje albo jakos ludzie zdebilnieli :) Pozdrawiam

Himiteshu

Oj, Himiteshu, Himiteshu. Jasne, że animacje Disneya są "zachodnie", a ich przekaz jest chwilami dość naiwny (bo mają trafiać do dzieci), ale głupimi bym ich nie nazwał. No, chyba, że proste prawdy o miłości, przyjaźni i poświęceniu są "głupie". (I tak, zdaję sobie sprawę z wielu kulturowych podtekstów tych bajek - ale wciąż "głupie" to nieadekwatne słowo do ich oceny i nikt światły by go w takim kontekście nie użył :)). Inteligencja polega raczej na umiejętności rozumienia, z czym się ma do czynienia, a nie na spoglądaniu na bajki Disneya "z góry", bo oto mam 25 lat i już wiem, że jako dziecko byłem debilem. No i oczywiście nikt "trzeźwo myślący" (zdolność, którą podobno cenisz) nie nazwałby "arcydziełem" (a więc nie wystawiłby dziesiątki) jakiejkolwiek adaptacji Marvela. Albo "Policjantom z jajami".

A trylogię Raimiego bronią Ci, którzy mają odrobinę oleju w głowie i wiedzą, że tandeta (np. filmy Webba) pozostanie tandetą, niezależnie od tego ilu fanów tych filmów będzie twierdzić co innego. Wiesz, "Zmierzch" też ma swoich fanów, którzy dają mu dziesiątki - a dobre kino to to nie jest i nigdy nie było. :)

ocenił(a) film na 8
Davus

Wiesz, Spider-Many Raimiego też mają swoich fanów, którzy daja mu dziesiątki - a dobre to to nie jest i nigdy nie było ( może oprócz jedynki ) :)

Himiteshu

Twoje zdanie. Ale wydaje mi się, że już ustaliliśmy, że Twoje - w przeciwieństwie do mojego - jest błędne. :)

ocenił(a) film na 8
Davus

Dalej idz przez zycie z takim podejsciem ze tylko Ty masz racje, zycze szczęścia :)

Himiteshu

Dziękuję. :)

ocenił(a) film na 1
Peeves

znaczy mnie ten humor kompletnie nie porwał. Był wręcz żałosny. Brak w tym jakichkolwiek wartości. Tylko właśnie taki humorek dla ubogich. Proponuję wam przypomnieć sobie ostatnią scenę z pierwszej części z Tobym. Śmierć Normana odbiła się na nich wszystkich. Danny Elfman zbudował przepiękny klimat i dramaturgię muzyką. Peter, zagubiony człowiek, mógł stracić wszystko, ale ze słowami które wypowiedział mu przed śmiercią wuj czuł się silniejszy. To go podbudowywało w każdy momencie jego życia. Marry była dla niego tak ważna, że nie mógł z nią być, bo bał się o nią. A wy mi piszecie, że Pajączek to prawdziwy jajcarz. To jest argument, który miałby podważyć tyle przepięknie wyreżyserowanych chwil w trylogii Raimiego. Ja kupowałem tamtego Spider Mana. Był dla mnie czymś więcej niż jajcarzem. Bo nie patrząc na komiks, nie można powiedzieć dobrego słowa na temat dzisiejszego pająka

grzebien_filmweb

Jasna sprawa, że humor w tych nowych "Spider-Manach" Webba jest żałosny i dla ludzi pozbawionych wykwintnego gustu. To oczywiste, więc nie ma się co sprzeczać, bo masz rację. :)

A "Spider-Many" Raimiego oczywiście były czymś więcej niż głupimi komediowymi akcyjniakami, jak te nowe filmidła, choć oczywiście humoru też w nich było sporo - i to takiego, z którego rzeczywiście można się było pośmiać. :)

ocenił(a) film na 1
Davus

Ale tak jest zawsze. Jeżeli za coś biorą się doświadczeni ludzie, nie będą pokazywać scen pt. I LOVE YOU napisane siecią na moście. Tylko będą chcieli zachwycić społeczeństwo czym inny, bardziej wartościowym

grzebien_filmweb

Tak, na przykład ckliwym, żenującym monologiem Tobeya w pierwszej części, kiedy to siedzi naprzeciwko Mary Jane w szpitalu, przy łóżku ciotki. Jeden z wielu przykładów żałosnych chwilami kwestii dialogowych u Raimiego.

Peeves

A u Webba są jakieś dialogi, które nie są żałosne? Jeśli takie były - to ich nie słyszałem. :)

ocenił(a) film na 8
grzebien_filmweb

Ale w trylogii tamtej bylo tylko milosc, jestem przygfnebiony, nie wiem czy skrzywdzic harrego i ciagle placze -
"Unleee Beeen", meeeh

Himiteshu

A w nowej jest coś innego? Tylko miłość, jestem przygnębiony (bo mi [SPOILERY] rodzice zginęli, bo mi wujek zginął, bo mi Gwen zginęła), nie wiem, czy skrzywdzić Connorsa albo Electro i ciągle - może nie "płaczę", ale rzucam durnymi sucharami.

Problemem nie jest to, co się dzieje w "Spider-Manach", bo cudów się tutaj nie stworzy, historia jest w ogólnych zarysach ta sama, co u Raimiego (choć z innymi wrogami, innym zapleczem fabularnym, inną dziewczyną, ale to detale). Ważne jest, JAK się ten materiał podaje, a Webb "podaje" go niestety nieumiejętnie, bez werwy, bez humoru, bez pomysłu. Zupełnie inaczej niż Raimi.

ocenił(a) film na 1
Davus

Dokładnie. Na miejscu producentów zacząłbym Amazinga jak pierwszego Batmana Tima Burtona. Spider Man byłby już spider manem a jedynie wracałbym w przeszłość z niektórymi wydarzeniami. Bo śmierć wujka Bena już widzieliśmy i to w dużo lepszym wykonaniu. Na pewno nie wracałbym do Goblina, bo nie ważne z jakiego komiksu pochodzi adaptacja, ale historia dalej jest taka sama. Bardzo dobrym wrogiem Spider Mana byłby na dzień dzisiejszy Shocker arbo Carnage. Są to postacie, które można przedstawić na tysiące sposobów a i tak będą ciekawe. Jednak założę się, że zamierzeniem Marvela na następne kilka lat jest pokazanie w innym świetle fenomenalnie przemyślanych wrogów z trylogii Sama Raimiego

Peeves

Chyba zależy kogo. Ludzi z poczuciem humoru Spidey Maguire'a bawił.
Ten Garfielda natomiast wywołuje wyłącznie przeciągłe ziewanie. :)

ocenił(a) film na 1
Himiteshu

Marvel z Disneyem lecą już tylko na kasę i jeszcze są w stanie nabrać na to ludzi. Można powiedzieć, że odnieśli sukces...

ocenił(a) film na 8
Himiteshu

2007

Himiteshu

Spider Man 3 był w kinach w 2007 roku. Tak trudno był sprawdzić, zanim się napisze?

grzebien_filmweb

Tragedia. Raimi wróć !!!