to juz przesada. czytam opis, a tu: "mimo DROBNYCH niedociągnięć, filmu nie polecam osobom o słabych nerwach". ta, jasne! niech mi ktoś teraz powie, która scena była taka straszna? owszem, może była i jakaś krwawa(nie pamietam dokladnie, bo dawno oglądałam) ale nie musiala być straszna, bo zalatywało od niej sztucznością. nikomu nie polecam tego, filmu, no, chyba że ktoś lubi oglądać glupioe horrory (żeby się z nich śmiać- tak jak ja ;)) pozdro
Nie jaraj tyle zielska to przestaniesz się śmiać na horrorach. A straszny on trochę jest, trzyma w napięciu. Choć książce oczywiście nie dorównuje, ale to jest jasne przecież że książki są lepsze od filmów.