Il portiere di notte

1 godz. 58 min.
7,1 2 907
ocen
7,1 10 2907
4 707
chce zobaczyć
7,2 6
ocen krytyków
{"rate":7.1666665,"count":6}
{"type":"film","id":35200,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Il+portiere+di+notte-1974-35200/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Nocny portier
  • Kolejna ze świetnych i zarazem chorych historii miłosnych rodem z lat 70tych.
    Tym razem miłośc dotyczy byłego SSmana ukrywającego się jako nocny portier w hotelu. Niespodziewanie gościem w miejscu pracy jest jego była ofiara, Lucia. Początkowo dziewczyna przerażona spotkaniem stara się unikac portiera, ale w końcu zdaje sobie sprawę że mimo iż to nienormalne, wciąż czuje coś do swojego kata z przed lat, który już w czasie wojny uczynił ją swoją oblubienicą w obozie.
    Co ciekawe, związek oparty na dziwnych zależnościach nie jest tu jedynym interesującym tematem. Poznajemy też grupę eleganckich i wyniosłych hitlerowców, którzy 12 lat po zakończeniu wojny konsekwentnie tuszują wszelkie dowody przeciwko nim. Tworzą elitarną grupę bogatych panów, która wciąż służy ideologiom rzeszy i świetnie potrafi wtopic się w współczesnośc, nie rezygnując ze starych wartości. Tylko główny bohater potrafi wstydzic się za swoją przeszłośc, ale nie na tyle by zrezygnowac z munduru SS który wciąż wisi w szafie. Przypomina mu on jego miłośc, która powróciła. Wojna i stanowisko dały mu możliwośc zbudowania wymarzonego związku, gdzie on był panem. Co najlepsze jego ofierze po pewnym czasie również zaczął taki układ odpowiadac.
    Postaci zostały genialnie wykreowane, przynajmniej na kartach scenariusza. Max to psychopata, zdający sobie sprawę czym jest zło, ale godzi się na nie, ponieważ leży ono w jego naturze. Lucia to z pozoru normalna kobieta, która tak na prawdę boi się samodzielności, potrzebuje kogoś kto będzie decydował za nią. Dlatego tak bardzo pociąga ją związek oparty na dominacji. Aktorzy niestety nie do końca mnie przekonali swoją grą, bo tak fascynujący bohaterowie są odtwarzani z dozą obojętności, bez większego wyrazu. Pretensje mam głównie do Dirka Bogarde który zagrał po prostu dziwnie. Przez większośc filmu ma minę bez żadnych uczuc, a od czasu do czasu wybucha emocjami, które wyglądają trochę sztucznie. Charlotte Rampling dużo lepiej, choc też daleko do ideału. Nadrabiają za to wyglądem, i nie chodzi do końca o urodę, a do tego jak pasują do kostiumów oraz charakteryzacji.
    Zakończenie też jakoś nie do końca mnie przekonało. Spodziewałem się jakiejś błyskotliwej puenty, a dostałem koniec, który można było przewidziec.

    Warto jednak zobaczyc, nie tylko ze względu na fakt że to po prostu dobry i kontrowersyjny dramat, ale również dla kultowej sceny tańca Charlotte Rampling w czapce SS. Jest ona na prawdę niesamowita i zapada w pamięc.

  • Dziuchni91 ocenił(a) ten film na: 7

    Lucky_luke Tak jak napisałem swojej ocenie filmu oczekiwałem jakiś patologicznych oraz brutalnych scen rodem z Pasoliniego. Obejrzałem jednak dobry dramat psychologiczny i nie czuje się rozczarowany. Zakończenie przewidywalne i stanowi najsłabszą część filmu. Bardzo dobra muzyka oraz świetna Charlotte Rampling to największe plusy "Nocnego Portiera". Generalnie skupiłbym się trochę bardziej na wątku obozowym które są dużo lepsze oraz "teraźniejszych" ujęć które momentami były bardzo szablonowe. Interesujące jest to że film po części może być interpretowany jako oparty na faktach bo z tego co wiem. obejrzałem i przeczytałem. Ex-Naziśći rzeczywiście byli świetnie zorganizowani i większość z nich ułożyło sobie swoje życia aż do śmierci. Czy film jest kontrowersyjny? Jeżeliby przeczytać opis fabuły to rzeczywiście można mieć takie wrażenie lecz nie takiego nie następuje w filmie. Generalnie jestem pozytywnie odbieram ten film który jest wart polecenia szczególnie dla wielbicieli specyficznego klimatu kinematografii lat 70...

  • user_name ocenił(a) ten film na: 9

    Lucky_luke @ Lucky_luke "zagrał bez większego wyrazu...dziwnie... " ależ to jest właśnie cały Bogarde wg mnie najwybitniejszy brytyjski aktor, nie da się go zaszufladkować chyba że jest szufladka "dziwni" gdyby nie jego orientacja seksualna byłby moim idealnym alter ego ;-)