Film mi się podobał fajnie rozwija się akcja a zakończenie jest jak dla mnie super.
Mam troszkę szczęścia bo widziałem ten szpital który mieści się w Szkocji w którym
kręcono ten film i jest to naprawdę duży kompleks budynków wraz z budynkami
mieszkalnymi a nawet kościołem oczywiście wszystko jest opuszczone...
W każdym tego typu filmie patrzę na to gdzie jest ukazana choroba głównego aktora/ki, czyli całe sedno hitorii, bo gdyby spojrzeć na to lekkim okiem, to jest to po prostu film o niesłusznie skazanym człowieku, który dzięki tej specjalnej terapii przemieszcza się w czasie. Ale film został tak OBŁĘDNIE ukazany, że...