Wymagający, chłodny, piękny i niepokojący. Nie prowadzi za rękę, nie tłumaczy bohatera, nie rozjaśnia jego motywacji i nie pozwala wygodnie się w nim odnaleźć. Wręcz przeciwnie. Zostawia nas z człowiekiem, który wymyka się prostym kategoriom. Ani przez chwilę nie miałam poczucia, że patrzę na kogoś naprawdę obojętnego....
więcejInterpretacja dość wierna książce. Podoba mi się, że osobowość Mersaulta nie została uproszczona i zredukowana do zaburzenia emocjonalnego, Ozon nie wrzucił bohatera - jak niektórzy czytelnicy - do szufladki z napisem "autysta" albo "socjopata". To, co siedzi w Mersault, wewnętrza niezgoda na jakkolwiek pojęte...