Oblicze mroku

Look Away

2018 1 godz. 43 min.
5,5 12 361
ocen
5,5 10 12361
3 446
chce zobaczyć
{"rate":3.5,"count":2}
{"type":"film","id":790925,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Look+Away-2018-790925/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Oblicze mroku
  • CubeIST ocenił(a) ten film na: 7

    Bardzo dobry film ze świetnymi zdjęciami i motywami muzycznymi. Nie jest to kolejny horror o odbiciach w lustrze czy czymś tam - ten film serio chce przekazać jakąś myśl, wręcz antyaborcyjną i ukazuje nie dziewczynę chorą ani demona tylko dziecko z bardzo dużym bólem w sercu i to w jaki niewinnie naiwny sposób chce sobie z nim poradzić.

  • Dyzieek ocenił(a) ten film na: 5

    CubeIST Pomysł na film bardzo dobry tylko niestety potencjał został trochę zmarnowy. Mógłby być subtelniejszy i mniej łopatologiczny. Było kilka glupiutkich scen i rozwiązań fabularnych. Dla mnie ocena tak między 5 a 6. Na plus piękna główna aktorka, od której ciężko wzrok oderwać.

  • CubeIST ocenił(a) ten film na: 7

    Dyzieek Zgadzam się!

  • devill79 ocenił(a) ten film na: 5

    Dyzieek Lizalbym no i +1 bo pokazala cycki

  • Kira91 ocenił(a) ten film na: 7

    devill79 Ach ten brak umiejętności konstruktywnej wypowiedzi :)

  • dolmis ocenił(a) ten film na: 5

    Kira91 Cóż... cytując klasyka - "Co dla jednych jest podłogą, to dla innych jest sufitem." :)

  • Bormann81 ocenił(a) ten film na: 5

    Dyzieek No ale to, że była piękna to akurat było słabe trochę. Nigdy w życiu nie widziałem, żeby ładne laski były gnębione w szkole :)

  • Dealric ocenił(a) ten film na: 3

    CubeIST Antyaborcyjną xD
    Trzeba być fanatykiem, by wmawiać sobie takie elementy.

  • CubeIST ocenił(a) ten film na: 7

    Dealric Albo mieć dokładne oko, nie będę tłumaczył dlaczego tak sądzę. Dla Twojej wiadomości ignorancie powiem jedynie, że jestem absolutnym liberałem w tej kwestii, więc aborcja mi nie przeszkadza, po prostu tak oto interpretuje film.

  • Dealric ocenił(a) ten film na: 3

    CubeIST Skoro nie potrafisz nawet poprzeć swoich interpretacji to cóż ;)

  • CubeIST ocenił(a) ten film na: 7

    Dealric Po prostu, był poród bliźniaczy i jedno dziecko było "znieksztalcone", więc chory na umyśle ojciec, z wyobrażeniem idealnych ludzi, pozbył się dziecka (aborcja) ale metaforycznie cześć tego dziecka wciąż w niej tkwiła, jakby ból i całe zło które teraz może obrócić przeciwko wrogom, końcówka filmu też wskazuję na to. Mam nadzieję, że usatysfakcjonowałem Cie, cyniku za 2 złote, i nie ma za co.

  • Eazy96 ocenił(a) ten film na: 9

    CubeIST serio? ja myślałem że ona na serio została wciągnięta do lustrzanego odbicia i nie miała wpływu na czyny swojego sobowtóra.

  • Henito_Kisou ocenił(a) ten film na: 7

    CubeIST Tam nie było dzieciaka wywalonego tylko bardzo ubarwiona wariacja na temat chimery zamiast typowego fetus in fetu, gdzie jedna siostra w okresie płodowym zabiła/zjadła drugą która uległa wchłonięciu, a potem ta druga doszła do głosu, bo został jakiś ślad w genach, mózgu etc

  • maciej84_filmweb ocenił(a) ten film na: 6

    Henito_Kisou Mógłbym się zgodzić, jednak, jak wytłumaczysz, że obwinia ojca, że jej nie pokochał. Gdyby, było tak jak napisałaś, to ojciec mieniałby żadnego wpływu na to, że się nie urodziła. Ojciec w całym filmie pokazuje, że kocha tylko piękno. Nawet zdrową córkę, chce poprawić plastycznie. On niebyły wstanie zaakceptować zdeformowanego dziecka.

  • Henito_Kisou ocenił(a) ten film na: 7

    maciej84_filmweb On nie byłby w stanie zaakceptować niespełnionej, niezdolnej do samodzielnego życia ubijanej społecznej kaleki jak Maria, ani psychopatki jak Airam, która stanowiła dokładne alter ego, cień i przeciwieństwo tego co na codzień reprezentowała ta pierwsza. Gdy wypłynęła na powierzchnię nie potrafił zaakceptować tego czego pragnął, ale odrzucił gdy już to dostał, bo to już nie była słaba córeczka tatusia którą mógłby kontrolować i zbyć. Słabość drażni. ale brak kontroli jeszcze bardziej.

  • Henito_Kisou ocenił(a) ten film na: 7

    Henito_Kisou Zresztą w intro masz pokazaną ciążę mnogą, bliźnięta i jedno zaczyna zwalczać, atakować drugie, aż zostaje wchłonięte i pozostaje jeden. To popularny motyw, że albo dochodzi do głosu ala opętanie albo wychodzi w DNA że np dzieci nie są swoje tylko siostry/brata w genach, zresztą to nie dotyczy tylko bliźniąt, a zwyczajnych wieloraczków.

  • CubeIST Kompletnie sie nie zgadzam jak mogli zrobić aborcję po urodzeniu się dziecka. Na końcu pokazane odbicie lustrzane zmienia się w dwie córki moim zdaniem były to siostry syjamskie i niestety jedna musiala umrzeć żeby ta druga mogla żyć ich mózgi poniekąd były połączone wiec jedna z nich była skryta w sobie a druga chciała zrobić wszystko żeby uprzykrzyć życie innym którzy mieli jakis problem do jej nie do końca "sprawnej" siostry.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • CoraHale ocenił(a) ten film na: 7

    a__s Bardzo miłe podejście do ludzi z innym poglądem religijnym. Gratuluje, dojrzałego podejścia i podziwiam szerokie horyzonty myślowe.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • CoraHale ocenił(a) ten film na: 7

    a__s "dla twojego małego ateistycznego rozumku" jak to ma się rozumieć, jak nie zwyczajne ubliżanie, bo ktoś ma ateistyczne poglądy? Bo argumentem w dyskusji to nie jest.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • CoraHale ocenił(a) ten film na: 7

    a__s Nie odróżniasz prawdy, od swojej jednoznacznie negatywnej opinii, która nie ma oparcia w rzeczywistości. Jeśli chcesz obrażać ludzi w internecie, bo mają inne zdanie od ciebie to nie oszukuj się, że twoje obelgi mają jakąś MERYTORYCZNĄ wartość i wnoszą coś do dyskusji.

  • CoraHale Kilka słów prawdy to nie obrażanie. To fakty.

  • CoraHale ocenił(a) ten film na: 7

    a__s nie mam siły na dalsze tłumaczenie i tak nie widzisz swojej ignorancji

  • CoraHale skoro nie masz nic do powiedzenia w to może czas przenieść się na kafeterię?

  • Kira91 ocenił(a) ten film na: 7

    Dealric Ja się nie dziwię, że komuś nie chce się przekonywać ignoranta, bo sama zauważyłam, że jak ktoś ów ignorantem jest to nawet tysiąc wiadomości nie sprawi, że spojrzy na coś z innej perspektywy, lub otworzy oczy.

  • corsa90 ocenił(a) ten film na: 4

    CubeIST Nie tylko oceny nie skumales, ale rowniez samej fabuly, bo zadnej aborcji tam nie bylo. Juz w pierwszej scenie widzimy walke dwoch plodow, dosc czesto mozna uslyszec o zjawisku gdzie jeden plod, ten slabszy zostaje wchloniety przez drugi, silniejszy. To tez ma nam zasugerowac wstep. W dalszej czesci pojawia sie scena z wykladu na temat Kocytu, dziewiatego kregu piekiel, ktory ukazany jest jako tafla lodu, stad tez ciagle, tandetne nawiazania w postaci lustra, nauki jazdy na lyzwach, jak i samego balu szkolnego na lodowisku. Kraina ta wziela nazwe od Kaina, ktory zamordowal swojego brata. Wchloniecie blizniaka = morderstwo w tym przypadku. Nie bylo zadnej aborcji, to zabieg metaforyczny, mialo to tylko obrazowac wyparcie faktu zabicia siostry. Druga osobowosc wmawia sobie sytuacje z deformacja, bo ma swiadomosc, ze na dobra sprawe ojciec jej nie akceptuje taka jaka jest, uwaza za brzydka(prezent urodzinowy). Stad wlasnie cala 'deformacja'. Dziewczyna w pewnym stopniu miala rozdwojenie jazni, jej alter ego bylo pozostaloscia po wchlonietym plodzie. No i to na tyle.

    Calosc jest bardzo kiczowato przedstawiona, slabo poprowadzona, wrecz nudna. Glowna uwage skupia sie na zbudowania jakiegos dziwacznego napiecia seksualnego. Brakowalo jeszcze na koniec sceny kazirodztwa, bo wszystko wskazywalo, ze jednak to sie wydarzy. Pomysl bardzo ciekawy, ale realizacja tragiczna, do tego wspomniana wlasnie dziwna fascynacja maloletnia dziewczyna, celowo wybrano taka aktorke, a nie inna. Rezyser chyba ma cos z Polanskiego ;)

  • corsa90 Bzdury panie opowiadasz. Była scena w gabinecie w której ojciec mówił do matki, że drugi płód jest zdeformowany więc aborcja prawdopodobnie była.

    A sam film rewelacyjny - bardzo klimatyczny, ze świetnymi zdjęciami i muzyką. Główna aktorka ma prawie 25 lat a to, że reżyser wybrał taką a nie inną to tylko z korzyścią dla widzów bo zawsze przyjemnie patrzeć na kobiety o urodzie lolity.

  • corsa90 ocenił(a) ten film na: 4

    Witcher Skoro dziecko sie urodzilo, to nie mowimy o aborcji, a o morderstwie, to po pierwsze. Scena ze "zdeformowanym" plodem byla urojeniem, czyms co bohaterka sama sobie wmowila zeby wytlumaczyc druga osobowosc. Idac Twoim tokiem rozumowania wychodzi na to, ze postac 'z lustra' byla demonem, duchem zamordowanego dziecka, a film to horror, a nie thriller. Glowna bohaterka ma na imie Maria, a panna z lustra Airam. Teraz przeczytaj sobie oba imiona od tylu. To byla jedna i ta sama osboa, zadna siostra czy duch. Symbolika lustra, osobowosc mnoga, zadnej aborcji. Tyle.

  • corsa90 "Skoro dziecko sie urodzilo, to nie mowimy o aborcji, a o morderstwie, to po pierwsze."

    Posypuję głowę popiołem. Faktycznie jeśli dziecko się jednak urodziło to ojciec je zamordował.

  • corsa90 Nie do końca można się zgodzić z tym co piszesz. To tylko takie twoje założenie, że ta scena ze zdeformowanym płodem była urojeniem głównej bohaterki. Ja mam takie spostrzeżenia, że ta sytuacja miała miejsce, postać matki ewidentnie to sugeruje(poczucie winy, że na to przystała, zagłuszane przez męża pigułami), reakcja ojca na zapytanie 'czy kochałbyś mnie gdybym była zdeformowana?' Po tym pytaniu można bez problemu dostrzec w reakcji ojca zawahanie na zasadzie 'skąd ona o tym wie? Dlaczego taki temat poruszyła) jakby właśnie dotknęła pilnie strzeżonej tajemnicy rodzinnej, a nie rzuciła jakimś losowym frazesem. Zagrane to jest w ten sposób nie bez powodu. Nie będę się upierał, że Airam na pewno jest złym duchem z lustra i istniała naprawdę, a nie jedynie w świadomości Marii, ale bardziej skłaniam się ku tej opcji bo ciężko mi uwierzyć w tak drastyczną przemianę głównej bohaterki i to w tak krótkim czasie, a już szczególnie ciężko mi uwierzyć, że osoba, która nigdy nie jeździła na łyżwach, trenując sama przez kilka dni, nagle osiąga taką prawie, że perfekcję, że niemalże dorównuje koleżance, która sądząc po trofeach i ogólnej narracji była mistrzynią w tym fachu i trenowała od wielu lat. Gdyby się po prostu podszkoliła żeby jako tako jeździć, co i tak było zaskoczeniem, ale już te wyskoki i piruety to jest kosmos i nie ma szans żeby sama się tego nauczyła nie pobierając profesjonalnych treningów. Do tego w tak krótkim czasie bo ile minęło od poniżenia na balu? Maksymalnie kilka dni. Nie wiem też skąd przeświadczenie, że film nie jest horrorem bo jest i tak też był reklamowany. Są różne rodzaje horroru, ten jest z bardziej subtelnych, powolnych, ale to nadal horror.

  • mordachamordasinski ocenił(a) ten film na: 7

    corsa90 Z tym "rozdwojeniem jaźni" to wygląda trochę schizofrenicznie , bo przedstawiając zalety filmu uważasz je za wady :). Tajemnica, zagadka - cały czas do końca. Wątek powikłań płodowych też uznajesz za banał, chociaż czyni on film intrygującym. Tzw. "kanibalizm zarodkowy" skutkuje w przyszłości zaburzeniami psychicznymi "Kaina", a przeciętny widz nie zna się na powikłaniach medycznych i może film interpretować na swoje sposoby - i dobrze, osiągnąć interpretację filmu na różne sposoby też jest sztuką.
    Gra głównej bohaterki fenomenalna - i nie chodzi tu wcale o jej urodę! Jej metamorfozy, wcielanie się w różne osobowości zdradzają ponadprzeciętne zdolności aktorskie. Ja ani razu nie miałem przy tym żadnego "dziwacznego napięcia seksualnego", no ale... może to zależy od upodobań ;).
    W każdym razie dla mnie film interesujący, z doskonałą końcową sceną - a to też jest ważne w filmie.

  • corsa90 ocenił(a) ten film na: 4

    mordachamordasinski Kazdy gust jest inny, dlatego tez szanuje Twoja opinie :) Jesli film Ci sie podobal, to super, dla mnie byl zbyt kiczowaty, jak juz to okreslilem wyzej. Zgodze sie z Toba, ze pomysl sam w sobie ciekawy i wciagajacy, jednak aura tajemniczosci utrzymuje sie tylko do momentu kiedy dziewczyna zaczyna rozmowe z odbiciem, wtedy juz karty sa wylozone na stol. Co chwile pojawiaja sie sceny z podtekstem seksualnym, wiele z nich jest totalnie zbednych, nie wniosly nic do filmu i nie wiem co mialy na celu. Wystarczylo uzyc jeden czy dwoch zeby podkreslic, ze osobowosc jest spragniona wszystkiego co ja otacza, chce czuc wszystko lepiej, wiecej. Dlaczego przykladowo mamy tylko dwie sceny z jedzeniem gdzie owy 'glod' rowniez odczuwa, a 10 poswieconych seksualnosci? No jedzie taniocha. Sceny erotyczne sa swietnym uzupelnieniem filmu, ale tylko jesli sa sensownie zmontowane. Nie wiem jak Ty, ale ja czulem zazenowanie kiedy bohaterka w czasie wykladu na temat Kocytu, gdzie wyjasniany jest istotny aspekt calego filmu pociera karteczka, dajac subtelny znak zeby poszli sie 'parzyc'. Dlatego tez dla mnie to marna wydmuszka, filmidlo, ktore ma zaintrygowac i tylko stwarza pozory czegos bardziej ambitnego.

    ps. aktorstwo sztywne okrutnie, dziewczyna jest ladna, ale to wszystko. Bedzie grala tylko postac lolitki w slabych produkcjach, gdzie zgodzi sie rozebrac, nic wiecej ;)

  • Bokciu ocenił(a) ten film na: 7

    corsa90 Uwielbiam znawców kina z wybujałym ambicjami.

  • corsa90 W pełni się zgadzam. Mnie najbardziej zniechęciły tandetnie nieudolne sceny, które raziły swoją absurdalnością, szczególnie ta z ciągnięciem po lodzie na balu.

  • pawulon1_2 ocenił(a) ten film na: 3

    mordachamordasinski Bohaterka nie wiedziała żadnych powikłaniach płodowych zanim znalazła USG wciśnięte za lustro.

  • Kalenz ocenił(a) ten film na: 5

    CubeIST z jednej strony ukryta retoryka antyaborcyjna a z drugiej widoczny obraz ''oko za oko'' gdzie główna bohaterka a raczej jej niedoszła siostra postanawia zabijać w odwecie za sprośne ''żarciki'' lecące w kierunku jej siostry XD.

    Można również zinterpretować fakt, że jej rodzice a zwłaszcza matka to ostre niedorozwoje, bo w momencie w którym dziewczyna zupełnie podupada psychicznie, każą się jej umalować zamiast np wysłać do psychoterapeuty.

    Można również zinterpretować to, że ojciec ''psychol'' postanawia zabić zdeformowane dziecko, gdyż uznał, iż nie będzie w stanie doprowadzić wyglądu dziecka do stanu w którym mogła by normalnie funkcjonować.

    Każdy interpretuje to na swój sposób, moim zdaniem to co zrobił ojciec to akt łaski. Idąc retoryką filmu, skoro dziewczyna zabijała za wyśmiewanie się z nieporadności głównej bohaterki to w jaki sposób potraktowała by swoich własnych oprawców, którzy wówczas z pewnością szydzili by z jej wyglądu?

    Każdy antyaborcjonista jest taki pełen empatii, same tęczę i jednorożce po prostu. Natomiast prawdziwa katorga ludzi z deformacjami płodowymi itp zaczyna się właśnie po porodzie, gdy w takich krajach jak USA są zdani na siebie, na zamożność rodziców, lub w takich krajach jak PL gdzie to społeczeństwo utrzymuje ludzi niepełnosprawnych a niewydolny system tylko ich dobija. Końcówka filmu jasno wskazuje na to, iż siostra głównej bohaterki raczej wolała by żyć, lecz jest to naiwna wizja, utopia która nigdy nie miała szansy na zderzenie z rzeczywistością.

  • CoraHale ocenił(a) ten film na: 7

    CubeIST O lol, nie sądziłam, że ktokolwiek odpierze ten film jako antyaborcyjny. Ale dobra, każdy wyciągnie z niego co będzie chciał. Dla mnie to bardziej film o dorastaniu i o tym jak ważne jest wpasować się w kanon piękna, zwłaszcza dla młodych dziewczyn. Że obsesja piękna jest toksyczna. Trochę film prokobiecy, o ile można to tak nazwać.

  • pawulon1_2 ocenił(a) ten film na: 3

    CoraHale Jaki kanon piękna, co za brednie... Jej koleżance dużo brakowało do kanonu piękna ale szła do przodu, zdobywała nagrody w łyżwiarstwie i nie robiła z siebie ofiary losu....

  • CoraHale ocenił(a) ten film na: 7

    pawulon1_2 Czy my oglądaliśmy ten sam film?

  • CoraHale Od pawulona1_2 to była ironiczna wypowiedz odnośnie zawartości filmu

  • CubeIST Boże o czym ty pleciesz. Nic o aborcji nie było co ty ogladałeś?

  • TheDarkPrince_47 ocenił(a) ten film na: 4

    CubeIST Niska ocena, bo to słaby horror.

  • paulaner001 ocenił(a) ten film na: 3

    CubeIST Oceny są niskie bo na takie zasługuje. Gdyby to był horror można by potraktować niektóre sceny z przymrużeniem oko. W tym przypadku podjęto próbę zrobienia poważnego i skomplikowanego charakterologicznie filmu z poruszającą fabułą dającą do myślenia. Niestety wyszedł zwykły film dla nastolatków. To ile w tym filmie jest luk fabularnych, niewytłumaczalnych zdarzeń i scen, które tylko w oczach reżysera mają sens, dawno nie widziałem tak słabego w tej kwestii filmu. Pierwsze 30 minut filmu są spoko, nawet lekko wciągające, niestety dalej jest już tylko gorzej. Punktem zapalnym w filmie jest prześladowanie przez rówieśników, ale nic nie wspomniano dlaczego tak się dzieje. Bohaterka jest taka łamaga że nie potrafi sama zejść z lodowiska, w tej scenie śmiałem się jak dziecko, problem w tym że ta scena miała być dramatyczna, a nie śmieszna. Bohaterka zamienia się miejscem ze swoim złym alterego, motyw wielokrotnie wykorzystywany w kulturze, z tym że w tym przypadku poziom naiwności głównej bohaterki jest przytłaczający, to musiało się źle skończyć. Scena z pościgiem zakończona śmiercią przyjaciółki. No sorry ale co tu się odwaliło ? Jak by powiedział Zenek, jak do tego doszło nie wiem. Dlaczego ona uciekała ? Dlaczego nic nie mówiła ? Dlaczego taka świetna łyżwiarka potyka się o własne nogi na prostym lodzie ? W konsekwencji policja chce przesłuchać bohaterkę żeby wyjaśnić sytuację. Ta jednak unika policji mimo że całe zdarzenie było głupkowatym wypadkiem i nie powinna bać się przesłuchania. Jednak unika go tak bardzo że zabija swojego chłopaka, a potem płacze przez to co zrobiła. No serio ? Generalnie w tym filmie wystarczy kogoś walnąć w głowę i już umiera. Nie raz pizgnąłem się w głowę tak że aż w uszach mi dzwoniło i nie umarłem. Jak widać wielki farciarz ze mnie. Zabójstwo ojca. Scena z rozbieraniem się jest obrzydliwa dla każdego ojca, poryta sprawa. Tu akurat jest motyw i zabójstwo skalpelem. Jedyna sensowna scena kluczowa w tym filmie z jednym dużym ale. Dowiadujemy się wtedy jednak że dziecko było zdeformowane i dlatego nie żyję. Motyw zemsty wynika z odrzucenia jednak nie wiemy jaki był stopień deformacji, patrząc na to że dziecko nie przeżyło była to znacząca deformacja i nie chodziło tu o wygląd, a niezdolność do życia. Stąd też główny motyw i cały sens istnienia filmu wynikają z błędnych pobudek. Czyli w ten sposób cały film traci sens istnienia. Zakończenie też do mądrych nie należy. Nie wyjaśniając wielu scen i istotnych wątków reżyser stwierdza że bohaterka po 2 morderstwach bliskich sobie osób zwyczajnie wróci do domu i pójdzie spać. Kurtyna.