Ciekawa opowieść, dobry scenariusz, dobre dialogi, profesjonalne aktorstwo. Co za gimbaza ocenia ten film tak nisko?
Scena miedzy Tadeuszem Hukiem a Jerzym Binczyckim - picie wodki przez drzwi....za pomoca plastikowego wezyka- bezcenna ;) Polecam, naprawde dobre polskie kino lat 80tych.
Właśnie obejrzałam, ogląda się całkiem dobrze. Świetna muzyka, ale nie wiem co to za utwór/utwory. Podają tylko wykonawców. Szkoda
obejrzał w okolicy premiery, to pewno ocenilbym wyżej. Ogólnie, podlane psychologicznym sosem nudy.
...nie wciąga, nie porusza. Nudna rozprawka o bólu tworzenia? Wilczyca jako żona....powinna wgryźć się mu w aortę!