Prawda... najsmutniejsze, że do tego chyba prowadzi nasz coraz bardziej zinformatyzowany styl życia. NIe zdziwiłoby mnie gdyby tak wyglądała przyszłość związków..
Nie posiadam FB oraz nie korzystam z portali społecznościowych. Patrząc jednak na moich znajomych i ich zaangażowanie w relacje i związki międzyludzkie, mam często wrażenie, iż oni już prowadzą informatyzowane związki. Potrzeba im tylko rozwiązania problemu cielesnego kontaktu. Myślę, że tę potrzebę można byłoby wyeliminować jakimiś środkami farmakologicznymi. A wtedy... - po co spotkać się z kimś, skoro można użyć telefonu do wszystkiego...?
Koszmar.