Eagle vs Shark

1 godz. 33 min.
7,0 10 230
ocen
7,0 10 10230
7 353
chce zobaczyć
6,8 6
ocen krytyków
{"rate":6.8333335,"count":6}
{"type":"film","id":297655,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Eagle+vs+Shark-2006-297655/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Orzeł kontra rekin
  • Zauroczył mnie totalnie - od pierwszego kadru do samiutkiego finiszu napisów końcowych. Co tu wiele gadać - rzecz świeża i unikalna. Nawet nie staram się tego z niczym porównywać, choć nasuwają się tu skojarzenia od "Małej miss" przez "Przystanek Alaska" aż do filmów Solondza (sic!), z tym że jest to jeszcze inna jakość niż te wymienione tytuły. Śmiałem się do rozpuku, wzruszyłem i szybko nie zapomnę.

  • snoopy Podczas seansu nachodziła mnie nagminnie taka myśl, że "Orzeł kontra rekin" to właśnie taki Solondz tylko w konwencji komedii romantycznej.

  • Albertino A więc nie tylko ja miałem skojarzenia z Solondzem! A już myślałem, że to porównanie jest zbyt ryzykowne.

  • snoopy film jest odpałowy, nie ma co :D

  • Mystery_Man ocenił(a) ten film na: 8

    Peppers Mi się bardziej skojarzyło z twórczością Mirandy July (twórczością - jeden film :) Główna bohaterka bardzo podobna do tej z "Me and You and Everyone We Know", a i jej wybranek oraz ich dziwne uczucie, również wydają się być analogiczne. Nie zmienia to jednak faktu, że sam film jak to określił Snoopy jest Bezbłędny! Prosty, zabawny, wzruszający, samo życie.
    Więcej takich filmów proszę.

  • Mystery_Man Czy ja wiem. W "Ty i ja..." mieliśmy do czynienia z takim raczej standardowym (to nie jest zarzut!) podejściem do komedii romantycznej, powiedzmy 'normalnymi' bohaterami i kiloma równoległymi historiami. "Orzeł kontra rekin" to jest już większa przejażdżka po krawędzi. Film ten wygląda jakby został przefiltrowany przez spaczony umysł Todda Solondza, a bohaterowie to są jakby wyjęci z jego głowy i niewykluczone, że dla twórców inspiracją była jego twórczość. Bohaterowie to wyłącznie nieudacznicy, ludzie przegrani, niepełnosprawni i szkolne ofiary. Między bohaterami wytwarza się też niejako związek podobny do tego Brandona i Dawn z "Witaj w domku dla lalek". Co prawda tam mieliśmy do czynienia dziećmi i to jeszcze nawet nie wieku licealnego, ale bohaterom tego filmu też daleko do zachowania ludzi dorosłych. Zdają się jakby zagubieni w dorosłym świecie i wciąż pogrążeni we własnym kompleksach i problemach wieku szkolnego. Dla przykładu - Jarrod i jego 'kolega' ze szkoły, który "zniszczył mu życie".

    Skojarzeniem w dobrym kierunku byłby też na pewno "Napoleon Wybuchowiec".