Hostage

1 godz. 53 min.
7,1 38 611
ocen
7,1 10 38611
5 888
chce zobaczyć
{"rate":4.33333,"count":3}
{"type":"film","id":107118,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Hostage-2005-107118/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Osaczony
  • djrav77 ocenił(a) ten film na: 6

    Bruce Willis to jeden z tych aktorów, który zapisał się już na zawsze w historii kina dzięki kultowej postaci Johna McClane.
    Ale przecież jego filmowa przygoda nie kończy się na samych ''Szklanych pułapkach''. Na przełomie lat 90-tych pozyskał
    masę wielbicieli i dał ludziom dzięki swojej osobie dużo dobrej rozrywki, kreując równie ciekawe postaci. Szkoda tylko,
    że dziś należy do grona ''lekko'' wypalonych nazwisk Hollywood, tak samo jak John Cusack, Nicolas Cage czy Val Kiler.
    Oczywiście nie chce tutaj niczego generalizować, ale wystarczy prześledzić drogę Willisa jaką przebył w ostatniej
    dekadzie, by dojść do podobnego wniosku.
    W obecnej chwili Bruce przeważnie piastuje role drugoplanowe, na dodatek w niespecjalnym kinie. ''Osaczony'' to jeden
    z ostatnich, lepszych filmów w jego karierze.
    Thriller Florento-Emilio Siri posiadający dużo elementów sensacji, wprawdzie nie trzyma takiego poziomu jaki stworzył
    John McTiernan, czy Renny Harlin, ale Francuz umiejętnie wymieszał gatunki, oraz wątki, nadając pewnej specyfiki
    swojemu filmowi. ''Hostage'' to po części również kino psychologiczne (bez potężnej głębi, ale jak na taki gatunek to
    pewien wyjątek) przedstawiające wiele złożonych dylematów protagonisty Jeffa Talleya i otaczających go antagonistów.
    Miejscowy policjant Jeff, który ma nóż na gardle, musi tak rozegrać podwójną grę, aby ostatecznie uratować swoją
    rodzinę. Jako, że był w przeszłości negocjatorem i ma spore doświadczenie w walce z porywaczami, nikt nie powiedział,
    że ma być łatwiej. Co gorsza, tym razem sprawa wygląda o wiele poważniej, bo jest bardziej skomplikowana.
    Wiadome, iż każde zdarzenie ma zupełnie inny przebieg i różnych szantażystów, ale zawsze zadaniem Jaffa jest ocalić ile
    się da, czyli w pierwszej kolejności uprowadzonych. Tutaj jest o tyle trudniej, gdyż na drodze gliny staje psychopata Mars
    nie mający nic do stracenia, a także nieobliczalni ludzie ze świadka przestępczego, krótko mówiąc.. ''mafia''.
    Młodzi przestępcy wybierając niewłaściwy dom ''na plewy'', nie zdali sobie sprawy, w jak głębokie bagno się pchają.
    Przychodzi moment, że bracia Kevin i Dennis Kelly zaczynają mieć dylematy, coraz bardziej zagłębiając się w słuszność
    ich decyzji. Widać w nich wewnętrzną walkę. Obaj się wahają, a to z upływem czasu zaczyna ich gubić.
    Pozostali też nie mają ''łatwego życia''. Grunt usuwa się spod nóg szefa policji Jeffa, pomiędzy Marsem, a Jennifer
    wywiązuje się Syndrom sztokholmski, a grupa przestępcza musi sięgnąć po najdrastyczniejsze warianty, by dotrzec do
    celu, gdyż jak się okazuje, dom ''zwykłego'' księgowego, kryje nie tylko włamywaczy - porywaczy, ale i tajemnicę, która
    wychodząc na jaw, może zaszkodzić pewnym ''osobom''.
    Wymieszane wątki i coraz to nowsze posunięcia z każdej ze stron sprawiają, iż film wciąga, wręcz pochłania widza.
    Owszem, pewne rzeczy mogą się nie podobać, niektóre drażnić, a jeszcze inne świecić niedorzecznością, ale akcji
    ''Osaczonemu'' nie można odmówić, bo to akcja i napięcie tworzone poprzez dobre prowadzenie fabuły, a także świetny
    montaż scen i dramatyczna, choć trochę już oklepana muzyka są atutami tej produkcji. Zaletą jest również sam Bruce
    Willis i jego całkiem przyzwoita gra, oraz postać w którą się wciela.
    Udane zdjęcia, klimat, adrenalina, emocje, mały sprytny chłopiec (niezły Jimmy Bennett), sama twierdza i kapitalna
    charakterystyczna scena ''Marsa w ogniu'' to kolejne plusy.
    Wiedząc, że film nie jest wolny od wad, śmiało można uznać go za rozrywkę przez nieco większe R, ale żeby nie było, że
    na tyle plusów, tylko taka ocena (dla niektórych wydać się może zbyt niska), powiem w dwóch zdaniach co mi tu nie
    podeszło. Mianowicie kilka scen wewnątrz opanowanej fortecy, zwłaszcza przeciągane i nienajlepsze fragmenty z
    psycholem Marsem, przeciętna gra Bena Fostera, oraz absurdalne załatwienie tak licznej grupy przestępców, która
    zachowała się nie jak profesjonaliści, a zwykli ...amatorzy.
    ''Osaczony'' posiada przynajmniej kilka ciekawych scen, poza tą ''w ogniu'' oczywiście, które mogą zapaść w pamięci.
    Mimo tego, iż wiadome jest jak historia ostatecznie się zakończy, to taka ''sensacja'' ma prawo się podobać, nie tylko
    miłośnikom tym podobnym filmów, czy samego Bruce, ale też liczącym na całkiem niezłą rozrywkę.
    Mocne 6,5/10

  • djrav77 nie przebrnąłem przez cały tekst ale wychwyciłem tylko "Val Kiler" :-p

  • djrav77 ocenił(a) ten film na: 6

    fruszczak Idź proszę zatem poczytaj recenzje zawodowców, np. pana Walkiewicza. Są składniejsze, bogatsze w metafory i ogólne słownictwo, no i co najważniejsze, krótkie, zwięzłe i na temat :P

  • djrav77 żarcik taki :-P Nie zauważyłem że to dział recenzji :)