Rok 2063. Prawie cała Ziemia została zalana wodą. Pomiędzy kontynentami stanowiącymi teraz skrawki terenu, toczy się wojna. Grupa żołnierzy pełni wartę na małej platformie wiertniczej. Czekają na zmianę, która jednak od trzech miesięcy nie nadciąga. Żołnierze są wyczerpani, zaczyna brakować zapasów i środków do utrzymania stacji.
Ogólnie ciekawy, przyjemnie się ogląda, ale te kilka błędów trochę wali po oczach, jeśli ktoś jest choć średnio myślący...
1. Założenie filmu - 99% lądu zalane... A niby skąd ta cała woda przyleciała na ziemię. Bo chyba ludzie nie wierzą w to że przez roztopienie lodowców poziom ocenaów podniesie się o KILOMETR czy...
Lubię takie filmy,gdzie akcja dzieje się wśród zamkniętej społeczności - tutaj mamy platformę zwaną ostatnim posterunkiem.Jest w tym filmie świetny post apokaliptyczny klimacik,są piękne zdjęcia,jest tajemnica i jest dobrze budowane napięcie.Plusik za końcówkę - nie sądziłem,ze to ta osoba za tym stoi.Na minus - jest...
więcejDosyć ciekawe, klimatyczne s-f. Cały świat przestał istnieć, za wyjątkiem dwóch małych lądów, toczących ze sobą walkę o zasoby. A na samym środku mała platforma na morzu. Ot, niewielka obsługa, niewielkie działko z niewielką ilością amunicji, niewielka ilość zapasów i... w piwnicy niewielka broń masowej zagłady zdolna...
więcej