romans z bratem? dziewczna ma ten sam rozny kolor teczowek co wujek. Plus mamusia nie byla do konca normalna zamykajac je w szafie i najwyrazniej oddajac sie potem kosciolowi w ramach odpuszczenia...grzechow...a moze grzechu kazirodztwa
Też odniosłam wrażenie co do romansu jej matki z bratem i podejrzewam, że to nawet nie chodziło o romans, tylko o fakt, że brat zgwałcił siostrę, bo czemu brat potem zniknął? Tak ja rozumiem ten wątek.
A ja myślę, że jej Judy Barlow nie była jej matką biologiczną. Wydaje mi się, że to ta zamordowana kobieta, Jennifer Glick, była jej prawdziwą matką. Na tych pokazanych zdjęciach Jennifer była w ciąży, a nie jest powiedziane co stało się z dzieckiem. To raz. A dwa na ten trop naprowadziło mnie też to, co Liz powiedziała na początku o więzi łączącej matkę z dzieckiem. To by tłumaczyło dlaczego Jennifer mogła skontaktować się z Annie, ale nie z Nicole.
Kurcze to ma sens zgadzam sie z toba...tylko czemu ona ma takie oczy jak Judasz? Ona nie stoi obok Judasza na zdjeciu w kosciele...czyli nie jest z nim para, skad wiec oczy?
Bo Judasz jest jej ojcem Wszyscy, tzn. one jego siostra i Jennifer, na pewno się znali. Być może Judasz i Jennifer przez jakis czas byli parą?
zapewne nawet musieli byc...:-) choc wtedy ta zbrodnia jest jeszcze straszliwsza. moze wlasnie ja zabil za to odtracenie?
Na zdjęciach to nie Jennifer była w ciąży tylko właśnie Judy. Spójrzcie na podpis pod zdjęciem L to R (left to right), a w pierwszej kolejności na zdjęciu stoi Jennifer, a nie Judy. Mało tego zdjęcie zamordowanej Jennifer przedstawia ją ubraną w taką samą sukienkę jak na obu zdjęciach kiedy jeszcze żyła.
Judas byl seryjnym morderca... dlatego tez sie ukrywal.. i wlasnie on po kolorze oczu byl ojcem tej dziewczyny a matka byla pewnie ta Jenifer (zabita kobieta)
za tym, że Jennifer byla jej biologiczną matką przermawia fakt, że nosiła po niej krzyżyk i miała tak silną więź z nią, po jej śmierci