Uważacie, że jak dzieje się krzywda na świecie, to wina Boga... Bóg dał człowiekowi rozum i wolną wolę, a że człowiek nie potrafi tego wykorzystać, to ich problem...
Jestem ateistą, ale zgadzam się, że argumenty "bóg jest zły/boga nie ma bo na świecie się źle dzieje" są śmieszne. To nie "bóg" zabija i robi wszystkie te złe rzeczy, tylko sami ludzie. Po to dostali, wg religii, wolną wolę, żeby samemu decydować, a nie zwalać potem wszystko na "boga".
jestem niewierzaca,zgadzam sie ze to nie bog gdyby istnial bylby odpowiedzialny za nasze zle uczynki,ale jakim to mozna byc wladca absolutnym i niereagowac na krzywde tych niewinnych.
Jesteś poważny? Bóg pisze się małą literą, jeśli mówimy ogólnie o bogu jako bogu, a gdy mowa o bogu chrześcijańskim (Jahwe) to piszemy wielką literą.
Bóg = chrześcijański bóg
bóg = może być każdy dowolny, ogólne określenie
Ja osobiście jestem ateistą i także nie tłumaczę tego tym, że gdyby bóg istniał, to zrobiłby coś, aby zapobiec katastrofom na świecie. Kwestia wiary/niewiary jest tak intymna i trudna do pojęcia, że tego w ogóle nie ma sensu tłumaczyć... przecież to się czuje, tak samo jak wiarę. Są ateiści, którzy nawet CHCIELIBY wierzyć, ale nie mogą, bo to nie jest sprawa dobrowolna, gdzie sami sobie wybieramy tak po prostu, czy chcemy wierzyć czy nie. Osobiście czuję się dobrze ze swoim ateizmem i nic mi nie przeszkadza.
Tak, dokładnie Bóg dał wolną wolę. A Bóg piszę się z dużej litery. Widać że homek_2 ledwo podstawówkę zdał. HAHAHA