Przede wszystkim w tej historii zabrakło faktów, rozwinięć i...zakończenia. Pokazany został i to za płytko, sam trener. Nic na temat "Freeh", działania NCAA z lipca 2012 r.
Levinson udowodnił już "Arcyoszustem", że znów jest w wielkiej formie, że świetne kino można robić dla telewizji, a De Niro w "Arcyoszuście" i Pacino w "Paterno" znów dostali szansę zagrać na miarę swojego talentu...
Nie ma to jak sobie przypisać zasługi za wprowadzenie tego filmu na filmweb, bo moje zostało odrzucone prze mały błąd, dziękuję bardzo za zrobienie mnie w ciula.