Inna interpretacja

Ja zupełnie inaczej zrozumiałem ten film. Ta starsza kobieta (otyła z lekka) to tak naprawdę główna
bohaterka, która w zakładzie psychiatrycznym odtwarza swoje życie, swoją udaną karierę piosenkarki, w
której mogła dojść naprawdę daleko, lecz postanawia porzucić to na rzecz aktorstwa. Dlatego ta starsza
jest krytyczna do tego pomysłu, by zaistnieć musiała oddać się jakimś wysoko postawionym notablom w
filmowym show-biznesie, imaginowała sobie jednak, że to tylko taka rola, że odgrywa gwałconą osobę, w
rzeczywistości jej upór w dążeniu do aktorstwa, gdy widziała, że piosenkarstwo jej wychodziło lepiej, a jej
koleżanki z zespołu odnoszą sukcesy, gdy ona zmuszona jest do uwłaczających działań, sprawiły, że
zapadła na chorobę psychiczną, rozdwojenie jaźni. Stąd pojawiała się druga ona, która w niektórych
momentach przybierała twarz starszej jej, która przestrzegała ją przez aktorstwem. Wykreowała również
psycho - fana, który miał ją odwieść od aktorstwa, te wszystkie zabiegi jednak były już daremne, bowiem
wszystko to odgrywało się w myślach chorej starszej (i trochę otyłej) głównej bohaterki, która była w
zakładzie psychiatrycznym. Mocne kino, zrobiło na mnie niezłe wrażenie.

18
  • I właśnie taka interpretacja wydaje mi się bardziej prawdopodobna niż ta, o której mówią w poprzednich tematach na forum. W końcu to twór pana Satoshi Kon, którego bardziej podejrzewałabym o ukryty sens ujawniony dopiero w ostatnich scenach anime, niż prosty, bezpośredni przekaz. Jestem pewna, że Mima i Rumi to jedna i ta sama osoba. Ale wydaje mi się, że psycho-fan mógł rzeczywiście istnieć (a nie został wyimaginowany) i to on również w jakimś stopniu przyczynił się do upadku i choroby psychicznej gwiazdy.

  • Nie mogła być ta samą. Przecież w ostatniej scenie jest i młoda Mima i ta gruba. Ta gruba chodzi ja potłuczona, a Mima normalnie rozmawia z personelem. Potem dwie pielęgniarki rozmawiają o niej. Tylko nie mogę nigdzie znaleźć napisów do ostatniego zdania w samochodzie. Może jedno zdanie wyjaśnia wszystko. Ogólnie film bardzo dobry.

    • na końcu po spekulacjach pielęgniarek czy to słynna Mima
      Mima mówi do siebie w samochodzie: 'Nie. To naprawdę ja'
      Ja myślę tak jak Ty - że stwierdzenie ze Mima i Rumi to jedna i ta sama osoba to gruba nadinterpretacja.
      Zwłaszcza że Rumi miała swoje mieszkanie stylizowane na mieszkanie Mimy ale jednak zupełnie inaczej ulokowane-niedaleko kolei co w połączeni z całą resztą fabuły układa sie w bardziej bezpośrednią wersję - zazdrosna manager rozwija u siebie chorobę psychiczną i jej druga jaźń pragnie zniszczyć Mimę by zająć jej miejsce. Sama prawdopodobnie marzyła o aktorstwie ale jej 'warunki' na to nigdy nie pozwalały. Druga osobowość Rumi wpadła w odmęty szaleństwa przyciągając innych szaleńców <mima-fan>. Sama Rumi dodatkowo znała się na komputerach i prawdopodobnie na tworzeniu stron internetowych i mogła prowadzic pamiętnik oraz korespondencje z tym psychopatą. Mima umiała ledwie otworzyć stronę Internetową <można spekulować że obie jaźnie moga mieć rózne umiejętności i charaktery ale Mima nie miala żadnego doświadczenia z pecetami>

  • Chyba lekka nadinterpretacja :)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: