Piętro wyżej

1937 1 godz. 24 min.
8,2 10 210
ocen
8,2 10 10210
8 271
chce zobaczyć
7,5 6
ocen krytyków
{"rate":7.5,"count":6}
powrót do forum filmu Piętro wyżej
  • Paulino_82 ocenił(a) ten film na: 10

    To były komedie....

  • Paulino_82 ocenił(a) ten film na: 10

    Paulino_82 A, wg mnie to najlepsza komedia przedwojenna

  • marysia000_filmaniak ocenił(a) ten film na: 10

    Paulino_82 Tam jest cała masa fajnych scen

    -Protazy! Co to za czad, przecież dziś nie było palone!
    -Może się piec zapchał?
    (Sadza bucha Hipolitowi w twarz)

    -Piec naprawić!
    -Wyprowadzić mi się stąd!
    -Ani mi się śni!
    -Ja pana stąd wyleję!
    -Wylewać to pan może wodę z kubła!

    -No co robisz? No cóż to jest?
    -Pączek ci się przekręcił!

    -Zjawiła się pani nagle jak gęś, to jest... jak królewna chciałem powiedzieć.

    (Bodo śpiewa "Dzisiaj ta, jutro tamta")
    -Wygląda pan na takiego.
    -A pani wygląda jak królewna.

    -Jak pan tu wszedł? Chyba przez pomyłkę?
    -Nie, przez drzwi.

    (Randka Henryka i Lodzi)
    -Tak, jestem włamywaczką! Przyszłam tu dziś w nocy, żeby pana ograbić.
    -Teraz już wszystko rozumiem (Bodo wyjmuje rewolwer). Ręce do góry! Proszę natychmiast zwrócić to, co pani wczoraj w nocy stąd zabrała!
    -Pan to na serio?
    -Najzupełniej!
    -Nic stąd nie zabrałam.
    -Zabrała pani.
    -Ja naprawdę nic nie zabrałam.
    -Zabrała pani.
    -Co zabrałam?
    -Moje serce.

    No i "Umówiłem się z nią na dziewiątą".

  • guliver_filmweb ocenił(a) ten film na: 9

    marysia000_filmaniak Jeszcze każdy moment z "biberem" był bardzo dobry :) Albo postać Kulki: "tutaj mam listę posagów z pannami... to znaczy: panien z posagami"; dobre było jak tłumaczył Bodo o pożyczaniu pieniędzy żeby zwracać długi: "pożyczanie to moja specjalność", a później jak na pożegnanie pożyczył pieniądze od Hipolita i: "pożyczanie to moja... moje uszanowanie" i odszedł.
    Dla mnie ten film to jednak przede wszystkim genialna komedia pomyłek; scenarzyści mieli łeb, żeby to wszystko wykombinować. Już na samym początku dwie anonimowe dziewczyny pukają do Hipolita, mając go za słynnego spikera Henryka, ten się wścieka i usuwa karteczkę z napisem: "H.Pączek", co w konsekwencji prowadzi do tego że bratanica trafia do mieszkania Henryka Pączka. A takich pomyłek jest pełno: pomylenia Boneckiej z Pączkówną jest w ogóle osią napędową całej fabuły, pomylenie Pączków też stwarza zabawne sytuacje, jak np. z tym zaproszeniem na koncert do radia, gdzie Hipolit zabrał tych swoich staruszków i grali muzykę poważną, a dyrektor radia taki zdziwiony jak tego słuchał :) Albo na balu jak Bodo zacytował te nieszczęsne słowa Kulki, a Lodzia myślała że on mówi o sobie, wreszcie jak Hipolit dostawiał się do Henryka przebranego za kobietę, później jak Protazy i Damazy dwukrotnie zamienili się tymi karteczkami i kolejne nieporozumienie :)
    Film naprawdę inteligentny i przemyślany, dobrze zrobiony, z dużą dawką humoru i świetnym aktorstwem. Nie przyznaję wysokiej oceny za starą datę albo czarno-biały obraz, zwykle nudzą mnie takie filmy, tutaj jednak taka ocena się należy.

  • Paulino_82 ocenił(a) ten film na: 10

    marysia000_filmaniak Albo jak Pączek ćwiczył przy radiu, a Bodo antenę uszkodził i Pączek kuca minutę: "Ale trudna dziś ta gimnastyka", Albo jak tłumaczył "poglądowo" Sempolińskiemu... padłem