Pingwiny z Madagaskaru

Penguins of Madagascar

2014 1 godz. 32 min.
6,8 83 303
oceny
6,8 10 83303
10 911
chce zobaczyć
{"rate":6.0,"count":3}
powrót do forum filmu Pingwiny z Madagaskaru
  • djrav77 ocenił(a) ten film na: 6

    Po niemałym sukcesie i popularności serialu o pingwinach z Madagaskaru zamieszkujących zoo w Central Parku, twórcy postanowili pójść za ciosem i stworzyli długometrażowy film o czwórce nieugiętych bezlotków. Skipper, Kowalski, Rico i Szeregowy ponownie więc wkraczają do akcji, tym razem w zapełnionych po brzegi salach kinowych. Czy nowe szaleństwo może przebić to serialowe? No właśnie jakoś nie mogę się do tego przekonać, tak samo jak do tego, czy aby rzeczywiście spacer ''na pingwiny'' przed duży ekran, był aż tak bardzo potrzebny. Teraz, świeżo już po seansie, po raz kolejny wnioskuję, choć żadne to odkrycie, iż liczy się tylko i wyłącznie …kasa, kasa, kasa.
    Wszystkie znaki na ziemi i niebie zapowiadały, że panowie Aboud, Colton i Sawyer (Boże, aż trzech ludzi musiało pisać scenariusz???) stworzą coś hmmm…, no po prostu, że będzie czadowo. Mieli przecież do wykorzystania niesamowity materiał. Niestety na zapowiedziach i wielkich oczekiwaniach fanów się skończyło. Być może ci najbardziej zagorzali będą w różnym stopniu (ale jednak) usatysfakcjonowani, lecz cała reszta już niekoniecznie.
    Bez wahania pozwolę sobie stwierdzić, iż zdecydowana większość odcinków, które widziałem z córką i które widzieli widzowie, miała więcej ikry, sensu i polotu, niż ta 90-cio minutówka. Bez ogródek – one najzwyczajniej w świecie miały pomysł, dlatego przyczyniły się do tak ogromnego powodzenia serialu. W kinowych ''pingwinach'' (poza biało czarnymi nielotami oczywiście) brak przede wszystkim potencjału w samym scenariuszu, bo napisać coś dobrego, a napisać ''aby było, bo i tak się sprzeda'', jest sporą różnicą. Można śmiało powiedzieć, a przy tym i zadać pytanie: pingwiny rządzą…. a co z całą resztą?
    Zawieszona dosyć wysoko przed ''Pingwinami z Madagaskaru'' poprzeczka, sprawiła, że podniosły się w górę i nasze oczekiwania. Licząc na wyróżniającą się wśród tych, które już znamy historię, na taką mogącą pozostać w głowie na dłużej, zapomnieliśmy wziąć pod uwagę …rozczarowania. Osobiście nigdy bym nie przypuszczał, że aż tak można się zawieść na twórcach, którzy biorą na warsztat jedną z najlepszych odcinkowych animacji. Z pewnością wielu z Was także szykowało się na mocne ''wejście'', a tylko nieliczna grupa, była przekonana, iż ten eksperyment jest potrzebny jak dziura w moście, gdyż zwyczajnie się on …nie uda. I trzeba tej grupie zwrócić honor, bo miała tym razem rację.
    Kreatywność panów od pióra (przypominam że wciąż mówimy o trzech ‘’pisarzach’’), pozostawia wiele do życzenia. Prawdziwi fani filmu, mogą się poczuć perfidnie oszukani. Mają też prawo i podstawy do wyrażania swojej złości na forach.
    Filmowcy zbyt powierzchownie podeszli do sprawy myśląc, że lubiani bohaterowie i dynamiczna, aczkolwiek absurdalna jazda, pozwoli na tyle się odprężyć widzowi, iż zapomni on o sensie fabuły (braku lemurów nawet nie biorę pod uwagę) oraz kiepskich postaciach drugoligowych.
    Jednak żeby nie było, że ''Pingwiny…'' to totalny niewypał, może trochę o pozytywnych stronach animacji, bo przecież takowe w niej się znajdują, no i co najważniejsze o słabości do …Szeregowego.
    Faktem jest, że historyjka o jego słodkości, która przysłania słodkość reszty pingwinów, jest trochę naciągana, momentami brak jej logiki nawet jak na bajkę, a dialog w niej wydaje się być zbyt ostrożny (można było bardziej to rozbudować), lecz dzięki rozbrajającej drużynie, kolejno: Skipperowi, Kowalskiemu, Rico, no i rzecz jasna Szeregowemu ‘’od jednorożców’’, wszystkie niepowodzenia zostaną zawsze na drugim planie. Nie musimy martwić się, czy będzie z ich strony zabawnie, bo chłopaki robią co mogą i dobrze im to wychodzi. Plusem są oczywiście ''ich'' głosy, będące kwintesencją, swoistą wisienką na torcie. Tajni Agenci ''pingwiniaści'' to jednak Firma pchająca ten wóz pod górkę.
    Reasumując. Długometrażowe ''Pingwiny z Madagaskaru'' posiadają następująco: przeciętną historię połączenia sił z organizacją Północny Wiatr do pokonania ośmiornicy(?) - niejakiego Danny’ego… Dave… jakoś tak, momentami zbyt chaotyczną akcję, trochę nierówne tempo, brak pomysłu na zdecydowanie coś lepszego i ciekawszego, ale i ''turlanie'' się pingwinów po pasach, kilka ''bardziej'' ciętych tekstów, świetny dubbing (oczywiście poza znanymi nam głosami, pośród reszty, było jeszcze kilka niezłych), wyraźnych bohaterów czołowych, a przede wszystkim ich nierozerwalną i wielką przyjaźń.
    Scena dryfowania, nowe chipsy deserowe które powróciły z tym samym toksycznym smakiem, najsłodszy pingwin świata i potężny sentyment (jedyny serial animowany oglądany z córką) jaki mamy do tej wariackiej bajeczki, zadecydowały, że ocena zostaje trochę naciągnięta na 6/10. Lepiej jednak pozostać przy serialu.

  • Napieralsoon ocenił(a) ten film na: 8

    djrav77 Niee no sory stary.. nie dziś xd

  • Cadavera ocenił(a) ten film na: 6

    djrav77 Zgadzam się w 100% z każdym szczegółem tej recenzji. Wychodzi na to ze pingwiny są dobre tylko na serialowe odcinki trwajace krótko bo dluga fabula nie ma racji bytu dla tej serii

  • MistrzSeller ocenił(a) ten film na: 3

    Cadavera Nie to raczej kwestia, iż twórcy się nie przyłożyli

  • Heller1304 ocenił(a) ten film na: 5

    Cadavera Po prostu twórcy się nie przyłożyli do filmu, jeny.

  • MistrzSeller ocenił(a) ten film na: 3

    djrav77 Racja. A jak na ironie serial miał świetne dłuższe odcinki. jak chociażby Pingwin, który mnie kochał, czy dwuodcinkowy Powrót zemsty doktora Bulgota, które były takim miniaturowym filmem. Ten drugi trwał nawet 40 minut. Jak by zrobić coś tak pomysłowego i ciekawego na dwa razy dłuższej fabule, to film byłby świetny. Tu jednak poszli za bardzo w akcje. A finał jest mega kliszowy. Serial jak brał klisze potrafił je traktować półżartem półserio (jak chociażby finał odcinka ze skarbem wiewióra.
    Film miał olbrzymi potencjał który został zmarnowany. To trochę dziwne bo zazwyczaj filmy animowane cierpią na to, że za bardzo się z nich robi szaloną komedie (nawet jeśli to taki Lorax, do którego to totalnie nie pasuje), a tu gdzie konwencja komedii pasuje idealnie przemienili to trochę za bardzo w prosty film dla dzieci.

  • filmor3000 ocenił(a) ten film na: 7

    djrav77 Mi się tam podobał. Sprostał prawie wszystkim moim oczekiwaniom. Dobrze, śmiesznie zrobiona sentymentalna komedia. Dla mnie bardzo fajnie, że zrobili pełny film i oczekuję 2 części. Moja opinia 9/10.