Ten dokument to niestety bardziej tania sensacja niż rzetelna analiza. Strasznie dużo tu budowania napięcia i sugerowania „zagrożenia”, ale praktycznie zero logicznych wniosków. Film próbuje przekonać widza, że UFO mają wrogie zamiary, tylko… na jakiej podstawie?
Z jednej strony pokazuje się ich obecność głównie przy obiektach związanych z bronią nuklearną, z drugiej – brak jakichkolwiek realnych działań agresywnych. Zamiast spróbować to sensownie zinterpretować, dostajemy typowo amerykańską narrację: patos, wielkie ego i z góry założony konflikt.
Efekt? Straszenie dla samego straszenia, bez refleksji i bez próby wyjścia poza schemat „obcy = wróg”. Szkoda czasu.