Spodziewałam się typowego amerykańskiego filmu a jednak koncówka była "nie
amerykańska" i muszę przyznać ze miło mnie zaskoczyła, choć ostatnie słowa
wypowiedziane przez Brennera mnie dobiły na długie godziny. Rozmowa Paula z matką
również zrobiła na mnie wrażenie. Do ostatnich minut czekałam z niecierpliwością na to co
sie stanie :)