Mam pytanie pomijając już to wszystko z tlenem i zapalniczką, mianowicie czemu w trumnie piach sypiący się z góry zaczął wypiętrzać bohatera ku górze i dociskać do wieka. Wyglądało to tak jak by piach leciał z dołu a nie z góry.
jakbym była na jego miejscu to wiedząc, że nie ma już szans to spróbowałabym iść w górę, była dziura, skądś piach leciał, co miał co stracenia?
Nic, też mnie zastanawiało skoro parę razy było hasło, że jest nisko zakopany. To mógł spróbować, ale nie reżyser chciał zakończyć, mega dramatycznie i nie którym to się spodobało.