Troche dziwne że nie wyczuł nogami tych dwóch świetlików i latarki . No i pomysł z podpaleniem węża :| raz że by go sprowokował do ugryzienia, a dwa że znowu ogień. A co do ognia to w czasie rozmowy przez telefon oczywistym byłoby zgaszenie zapalniczki. W takiej sytuacji oprócz paniki pojawia się mobilizacja. Przez te kilka rzeczy film jest denerwujący i bezsensu