Choć walki w Wietnamie już dawno ustały, dla Johna Steele'a wojna nie skończyła się jeszcze. Jego śmiertelny wróg stoi na czele "Czarnych Tygrysów" - mafii terroryzującej południową Karolinę. Gdy z ich rąk ginie najlepszy przyjaciel Johna, Steele postanawia go pomścić i w pojedynkę wymierzyć sprawiedliwość. Zniszczyć mafię może tylko w bezpośrednim starciu z jej bezlitosnym przywódcą, a zwycięstwo wymaga niezwykłego sprytu i odwagi.
razem z "Willow" i "Nieuchwytnym celem" stanowił żelazną trójkę, którą widziałem chyba po sto
razy. Porównując go do dzisiejszego kina akcji aż tęskni się za tamtymi czasami. Niby prosty ale
jednak ma to coś, co przyciąga.
Ocena 8, chociaż doskonale zdaję sobie sprawę, że to jednak za dużo. Ale swoją rolę w tym...