Film był głupi, denny i lipny. Występ samego Uwe Bolla i tekst że robi najlepsze ekranizacje gier mnie poprostu dobił. Jedyne co uratowało ten film moim zdaniem to kiedy twórca gry Postal rzucił się na Uwe i końcówka kiedy Osama i Gorge biegną przez pole a za nimi wybuchają bomby.