Na całym świecie wydaje się rozmaite wersje rozszerzone (Director's Cut, Extended Cut, czy po prostu Uncut) W które upycha się wycięte, czy też alternatywne sceny. Fani filmu, z utęsknieniem wyczekują takiej wersji i absolutnie nie przeszkadza im długość filmu (DŁUŻSZA od oryginału). Rozumiem chęć zaprezentowania w...
To bez wątpienia najlepszy polski film ! Mimo że od premiery minęło prawie 40 lat i w czasie tego okresu zrobiono m.in. Pana Tadeusza, Ogniem i Mieczem, Przedwiośnie ( celowo wymieniam właśnie te jak je nazywają "superprodukcje" ), żadna z nich nie dorównuje temu dziełu. Wspaniałe aktorstwo ( jak wiele było protestów...
więcejSzeroki oddech, wielkie sceny batalistyczne, znakomita intryga (to zasługa H. Sienkiewicza), świetna gra aktorów. Powala mnie szczególnie na kolana gra tych drugoplanowych: Poczciwy Kargul w roli pysznego księcia Janusza Radziwiłła? Chyba jakiś żart! Ale nie! książę jest wielkopański, przebiegły,skryty, chytry,...
Abstrachując od tematyki filmu, od pisarstwa Sienkiewicza, przymusu szkolnego i wszystkich poruszanych wcześniej tematów, pragnę poruszyć kwestię gry aktorów. Bo o ile Olbrychski odwalił kawał porządnej roboty, tak na Braunek się patrzeć nie da. Drętwa niemiłosiernie, a wydaję mi się, że ta postać miała być raczej...
Tak sobie myślę i obym się mylił, że młodego widza ten film nie zachwyci. Tak bardzo chciałbym się mylić! Kocham ten film, uważam go osobiście za najlepszy polski film, a już na pewno najlepszy polski film historyczny. To co Olbrychski zrobił z rolą Kmicica to jakiś absolutny, kosmiczny majstersztyk. Jestem 100%...
żeby tak potężną produkcję nakręcono. Wybitny film, mimo upływu lat broni się na każdym poziomie, od klimatu, przez realizację, na scenariuszu kończąc. Nie jestem fanem Olbrzychskiego ani Braunek, ale wyraźnie widać ich starania i chemię między nimi. Bezbłędna realizacja i odtworzenie realiów epoki. Wspaniała...
"Choć film trwa 315 minut, a więc ponad 5 godzin, i tak został znacznie okrojony na stole montażowym. Według reżysera całość materiału filmowego zajęłaby 20 godzin projekcji."
Ech, obejrzałoby się każdą, najmniejszą scenkę z tych 20 godzin. Ten rozmach, obsada, kostiumy, tłumy statystów itp. itd.
I zero efektów...
Na początku lat 70 mój wujek podarował mi trylogię. Mając 10 lat przeczytałem całość z zapartym tchem i z radością czekałem na bilety do kina które mama miała otrzymać w pracy. Niestety były tylko dwa i z mamą poszła moja siostra. Nie pomógł histeryczny mój płacz...Ale potem widziałem go w kinie ze 20 razy, podobnie w...
więcej