Victoria and Abdul

1 godz. 46 min.
6,7 17 519
ocen
6,7 10 17519
9 667
chce zobaczyć
{"rate":4.5,"count":4}
{"type":"film","id":777205,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Victoria+and+Abdul-2017-777205/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Powiernik królowej
  • michal.2907 ocenił(a) ten film na: 7

    Nie podobała mi się ta postać. Robił wrażenie interesownego. Kogoś, kto dostał się do lepszego świata i lepszego życia i pragnął w nim pozostać. Nadskakiwał królowej, by nie stracić swojego miejsca 'przy korycie'.

    Wkurzył mnie z powodu braku reakcji na problemy krajana Mohammeda. Wiedział, że on źle znosi pobyt w Anglii, że źle to wpływa na jego zdrowie. Ale nic z tym nie zrobił, miał to w d.! I dla królowej i dla Abdula obecność Mohammeda w Anglii była zbędna. Spokojnie mógł poprosić Wiktorię o odesłanie Mohammeda z powrotem do Indii. Pewnie by się zgodziła.

    Ale nie zrobił tego. Nad czym płakał na pogrzebie? Nad kolegą, czy nad własną znieczulicą?

  • michal.2907 właśnie weszłam na filmweb w poszukiwaniu jakiegoś komentarza, który poparłby moje odczucie! tak samo uważam, ewidentnie podlizywał się królowej, po trupach pchał się do koryta. wkurza mnie, że film ukazuje cały dwór jako zachłannych, interesownych (na pewno tacy tam również byli- nie mam wątpliwości!), a abdula jako wrażliwego, troskliwego itp. okropna postać, z trudem oglądałam film, bo brzydzę się takimi manipulatorami.

    nie wiem, może jestem przeczulona, ale mam dziwne wrażenie, że film poniekąd nawiązuje do bieżącej sytuacji w europie i próbuje manipulować widzem, wybielając rolę niektórych grup.

  • milena_9 https://historia.org.pl/2017/09/14/faworyt-krolowej-wiktorii...

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 6

    Tyrq Dzięki za ten artykuł :-)

  • Rajwant ocenił(a) ten film na: 6

    Tyrq Również dzięki :)

  • ZSGifMan ocenił(a) ten film na: 7

    milena_9 Właśnie, właśnie.
    Nawet jego kłamstwa i oszustwa były pokazane jako tylko pomijanie pewnych faktów i nieznaczne koloryzowanie...
    A, gdy królowa się niby na niego zezłościła, to widz się dziwi dlaczego ona to robi, bo przecież niby nic się nie stało?!

  • michal.2907 Raczej trudno by było wymagać, aby człowiek z biednego społeczeństwa robił coś dla idei. Z resztą wyobraź sobie XIX-wiecznego polskiego pańszczyźnianego chłopa, któremu trafiłaby się taka gratka, czy by z niej nie skorzystał dla poprawy bytu. Prędzej własną matkę by sprzedał. Chociaż z drugiej strony nie przypuszczam, że taki chłop mógłby czymkolwiek urzec królową - władczynię połowy ówczesnego świata ;)
    Aktualnie w popularnych arabskich kierunkach spasione europejki są raczone określeniem "habibi" na prawo i lewo, i wręcz nachalnie adorowane, bo lokalesi nauczyli się czerpać z tego kasę. Bynajmniej nie dla wątpliwej urody tych pań, czy ich ciekawej osobowości. Moim zdaniem film bardzo dobrze oddaje taką mentalność, wynikającą z biedy i chęci poprawy własnego bytu.

  • michal.2907 ocenił(a) ten film na: 7

    phaphick Szkoda, że film przedstawia to inaczej i nie uwzględnia sposobu myślenia, w taki sposób w jaki to opisałeś. Wyszedł film o przyjaźni, wsparciu i uwielbieniu, a nie o poprawianiu bytu i korzystaniu z okazji. I w tym problem.

  • michal.2907 film jest na podstawie jego pamietnika wiec przedstawiony jest jego odbior i jego historia... choc po tym artykule http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22369456,krolowa-w... troche sadze ze przeklamali historie.... na niekorzysc Abdula....

  • alisspl ocenił(a) ten film na: 5

    michal.2907 Wyszedl film propagandowy co do islamu i w tym problem, obralziwy dla Europejczykow, a nie wlasnie o przyjazni i pewnej facynacji. Krolowa wychodzi na stetryczala idiotke, a glowny bohater na wyjatkowo niesymatycznego goscia, ale ktoremu wszystko sie wybacza i plaszczy przed nim bo przeciez jest muzlo i kobieta tak powinna. Na[rawdee bardzo przykro mi sie ogladalo swoiste upokorzenie Wiktorii, ktora nie zna faktow historycznych o swoim imperium i na kazdym kroku jest zaskakiwana kolejnymi klamstwami Abdula. Bylo mi zal jego pobratyca, jedynego, ktory tam byl w porzadku. A dworowi kobicowalam, bo co jak co, ale taka facynacja zaklamanym, zasyfilowanym brzydasem z kolonii, ktory naprawde naprawde myslal o karierze i mial w tylku patriotyzm jakikolwiek ma znamomia juz nie kaprysu wladcy, ale niepoczytalnosci na starosc.
    Bardzo dobrze, ze jej zagorzili.
    Dwor wpaniale tolerowal Wiktorie cale zycie i jej rozne prywatne wybryki, nie sprzeciwaili sie, ale tutaj to przegiela.
    Szkoda, ze zniszczono wszelkie pamietniki i zapiski. Chcilabym dowiedziec sie wiecej jak te relacje ich wygladaly nie tylko z pametnikow Abdula.
    Ale dobrze, ze chociaz w filmie pokazali jakimi oni sa klamcami z zalozenia, jak im to latwo przychodzi, jak ani jedno slowo nie jest prawda.
    I o wiele chetniej bym obejrzala film o eritycznych ekscesach Wiktorii z Brownem niz to.
    Zawiodlam sie na calej linii, inne filmy o podobnych relacjach, zderzeniach kulturowych zachodu ze wschodem czy odwrotnie, gdzie nawet biali sa peitnowani ze swoim eucentrycznym podejsciem do innych, nie wywolalay az takiego mojego zniesmaczenia jak ten film.
    Szkoda, ze dopiero w polowie filmu wychidza te rozne jego swinstwa, a wczesniej trzeba sie meczyc z ta fikcja.

  • alisspl Dokładnie mam takie same odczucia.
    W filmie od początku chcą przedstawić Abdula jako postać pozytywną i szczerze mówiąc wkurzało mnie to, że reżyser chce nam "wmówić i wykreować" tą postać w korzystny sposób. Było to troszkę dwulicowe, ponieważ od początku czułam się oszukiwana. Abdul był perfidnym kłamcą i poprzez to również bardzo kibicowałam pracownikom dworu. Na szczęście końcówka mnie mega usatysfakcjonowała - gdy Abdul został wyrzucony z Zamku i wracał do Indii :):)

  • KarMach_1985 Możesz mi wyjaśnić jak konkretnie reżyser wmawia widzowi, że powinien lubić Abdula? Pomijając sam początek filmu, potem widz wie o nim dokładnie tyle, ile wie Wiktoria - taki był, jak rozumiem, zamysł. Gdzie jest owo oszukiwanie?

  • Sqrchybyk Film oglądałam ponad miesiąc temu i już nie pamiętam dokładnie wszystkich szczegółów, niemniej jednak takie wrażenie miałam po seansie. Zresztą patrząc na komentarze w tym wątku wiele osób odebrało Abdula bardzo podobnie.

  • KarMach_1985 Ale mnie nie chodzi o, jak widzowie odbierają Abdula (sam go zresztą podobnie do ciebie odebrałem), ale o to w jaki, rzekomy, sposób, reżyser "urabia" widza, by go odebrał inaczej... Nie zauważyłem czegoś takiego.

  • Sqrchybyk Możliwe, że chodziło mi o to, że reżyser nie skupiał się tak mocno na jego kłamstwach/gafach, nie poświęcał "im" tyle uwagi co np. pozytywnym momentom jakie spędził z królową, tak jakby reżyser chciał nam powiedzieć, że one były ważniejsze i te inne "złe" rzeczy nie powinny mieć znaczenia a przynajmniej wpływać w mniejszym stopniu na odebraniu Abdula jako perfidnego kłamcy. Nawet taka ważna kwestia jak śmierć jego przyjaciela, która po części mogła być spowodowana tym, że Abdul chciał za wszelką cenę zostać u królowej (był mega samolubny), była przedstawiona w sposób taki, że reżyser nie widział w tym jego winy (ja to w taki sposób odebrałam), a z tego co kojarzę to nawet nikt w filmie mu tego nie zarzucił - np. ktoś z dworu.

  • KarMach_1985 Rozumiem. Cóż, to twoje odczucie, ja takiego wrażenia nie miałem. Dla mnie problemem w ukazaniu Abdula jest to, że wydał mi się bardzo płytko, powierzchownie zarysowaną postacią. Wiktoria ma w sobie 1000 razy więcej "mięsa"... A przecież oryginalny tytuł filmu jakiś parytet sugeruje :)

  • alisspl ocenił(a) ten film na: 5

    phaphick Masz racje, mnie od razu rzucilo sie w oczy takie wlasnie nadkakiwanie i falszywosc, a kiedy krolowa zaczela dostawac po glowie kolejnymi klamstwami z jego strony, to az przykro bylo patrzec na to i na to, ze ona taka slepa, nic nie wie i publicznie on ja obraza. A potem nic, troche mu nawrzucala, a potem, zostan, zostan.
    A do dworu i syna, macie powiedziec, ze bedziecie mili!
    Co to ma byc jak nie wychwalanie muzulamnina z jego wszelkimi przywarami, ze nic to?
    I osmieszanie Anglikow, dworu i samej wladczyni imperium, niezaleznie od tego, ze krolowa rzeczywiscie przzywala szalona i niezrozumiala fascynacje tym czlowiekiem i naruszala wrecz bezpieczenstwo kraju swoim kaprysem.
    Historycznym fajtem jest tez to, ze nie byl nikim milym, wyksztalconym i byl karieoriwczem i manipulantem, zodnie zreszta z wlasna religia, a dorabianie mu innych intencji byloby glupia hipokryzja.
    Na szczescie nie jest symaptycznym boahterem tej opowiesci, nawet jezeli starano sie nam to wmowic, fakty z jego zycia zrobily swoje.

  • super_krzak ocenił(a) ten film na: 7

    phaphick Phaphick, zgadzam się z twoim komentarzem, a przynajmniej tą częścią która jest kierowana odnośnie filmu. Nie uważam jednak, aby trzeba było w tak dobitny i równocześnie obraźliwy sposób wyrażać się o kobietach niemających talii osy. Twoje zdanie na ten temat było i jest całkowicie zbędne. Szczególnie, że nie odnosi się do "Powiernika...".

  • super_krzak Obraźliwy? W żadnym razie. Chyba zgodzisz się, że ludzie są różni: przystojni, brzydcy, chudzi i grubi? Nie każdy urodził się Apollem czy Afrodytą. A o otyłość łatwiej w Europie czy USA niż w krajach trzeciego świata. Owszem, moje zdanie odnosi się do Powiernika, bo przedstawiam ten sam schemat myślenia, którym mógł kierować się Abdul. Szkoda tylko, że niektórzy interpretują ten obraz jako proislamski, albo antyislamski. Wyznanie nie ma tu nic do rzeczy. Bardziej chodzi o to, że w różnych kulturach dopuszczane są inne zachowania i to, co nam się wydaje za postawę wyrachowaną, gdzieś na świecie jest standardem dopuszczanym kulturowo. Przykład może był dobitny, ale właśnie po to, żeby pokazać tę różnicę.

  • alisspl ocenił(a) ten film na: 5

    michal.2907 I rzeczywiscie jedyna osoba, ktora tam polubilam i bylo mi zal to jego pobratymec, ktorym on sie wo ogole nie przejmowal, tak islam religia wspolczucia i milosci. Nawet o lepszy pokoj nie poprosil dla niego, wszystko dla siebie. A tamten byl o dziwo lolajny, nie robil mu kolo piora, byl tez szczery i madry, bo probowal temperowac idootyczne zachowania Abdula, ze co on robi, tak nie nalezy, ze to banda nadetych dupkow ci Anglicy i wracajmy do domu. Pewnie jest kompletnie fikcyjna postacia, stad takie ekranowe sumienie na imperium, ale szkoda, ze jednak nie poszedl i nie wyegzekwoal powrotu dla siebie.
    Zle jezeli byl tez ekranowym odpowiednikiem przyzwolenia muzulmanskiej nienawisci do bialych i niszczenia ich bo zasluzyli, ale staralam sie lekcewazyc ten aspekt w tej postaci.

  • ziaba933 ocenił(a) ten film na: 5

    michal.2907 Mnie najbardziej śmieszyła królowa. I jej głupota, bo zobaczyła ładnego chłopczyka. A Abdul powinien odesłabć pobratyńca do domu skoro tamten cierpiał. Rozumiem, że Abdulowi się podobała Wielka Brytania, ale byl egoista. Myślałam, ze film będzie lepszy.

  • michal.2907 ocenił(a) ten film na: 7

    ziaba933 Niekoniecznie głupota. Władczynia świata może sobie pozwolić na kaprysy.

  • ziaba933 ocenił(a) ten film na: 5

    michal.2907 Kaprysy? Zauroczyła się i nie słuchala innych. Władczyni świata musi przede wszystkim logicznie myśleć i nie poddawać się impulsom

  • michal.2907 ocenił(a) ten film na: 7

    ziaba933 Ale inni nie mieli racji! Usiłowali traktować ją jak marionetkę, a sami byli większymi durniami. Zauroczenie może i było, ale wybór Abdula mógł mieć sens. 1. Jako pokaz własnej pozycji. 2. Jako opozycja do reszty pałacu. 3. Jako pokaz siły i niezależności. 4. Jako szukanie głosu z innej strony, może bardziej szczerego.

    Film nie pokazuje tego jasno, może to był kaprys, a może nie. Ale umiejętności logicznego myślenia bym Victorii nie odbierał :)

  • djrav77 ocenił(a) ten film na: 6

    michal.2907 Pełna zgoda :)

  • michal.2907 Mam podobne odczucia. Abdul nie jest szczególnie sympatyczną postacią... Ale problem tego filmu na tym, że nie jest praktycznie żadną postacią, jak na moje oczy. Film zupełnie nie eksploruje jego postaci, nie pogłębia jej.

  • michal.2907 ocenił(a) ten film na: 7

    Sqrchybyk Typowy przerost formy nad treścią.

  • michal.2907 Nie do końca... Wiktoria i jej otoczenie jest naprawdę fajnie przedstawione, ale Abdula w tym filmie tak naprawdę prawie nie ma. W zasadzie "czułem" go tylko na początku filmu, przed pojawieniem się Wiktorii. Potem już nie... Ciężko powiedzieć na ile to wina scenariusza i reżyserii, a na ile aktorstwa. Tym niemniej ogląda się to naprawdę przyjemnie i ode mnie ma dwie dodatkowe oscarowe nominacje: dla Dench (zamiast Streep, która po raz pierwszy od prawie dekady jakoś mnie nie zachwyciła) i za muzykę (Newman się powtarza, ale potrafi się powtarzać :)).

  • michal.2907 ocenił(a) ten film na: 7

    Sqrchybyk Za muzykę liczą się tylko Greenwood i Desplat ze wskazaniem na tego pierwszego. Dench wspaniała. Ja bym wyrzucił Ronan i dał na to miejsce Dench. Roli Streep nie widziałem, ale czuję, że zagra wspaniale.

  • michal.2907 Ze wskazaniem na tego pierwszego? Jak Desplat dostał i Globa, i BAFTę, i Critics' Choice, a Greenwood nic?

  • michal.2907 ocenił(a) ten film na: 7

    Sqrchybyk Korekta: z moim wskazaniem. Pisałem świeżo po 'Nici widmie' i byłem dalej rozemocjonowany tym soundtrackiem :)

  • michal.2907 Aha :)

  • michal.2907 Przesłuchałem wszystkie OSTy i... Zgadzam się :) Moja kolejność: PT > SoW > SW:TLJ > 3BB > Dunkierka

    Ten Greenwood to geniusz jest.

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 6

    michal.2907 Płakał nad stratą kolegi, to oczywiste i szczere, a kolega mógł go poprosić o interwencję, a przypuszczam, że lepiej mu się żyłi, choćby materialnie niż w ojczystym kraju

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 6

    michal.2907 A ja odebrałam Abdula całkiem inaczej, jako miłego, sympatycznego i uśmiechniętego Hindusa, który owszem znalazł się w nowym świecie, bogatym i wszystko go tam fascynowalo, łącznie z królowa, której się nie bał, jak większość, o ile nie wszyscy na dworze. I to, że był od początku sobą, a nawet wręcz odważny, o tym świadczy choćby, to pierwsze pochylenie i pocalowanie jej buta oraz spojrzenie na nią (choć miał zakazane), tym zdobył względy królowej. Oczywiście, to, że był wysoki (z tego powodu miał wręczac ten dar królowej), a dodatkowo przystojny, to już całkiem zaważylo na względach jakimi go obdarzyła. A to, że nieco korzystał z tych względów, nieco nie do końca był prawdomowny, no cóż korzystał z szansy, jaką podsunal mu los. A jego żal po jej śmierci był napewno szczery, nie sądzę aby się do niej nie przywiązał

  • utopia27wawa ocenił(a) ten film na: 7

    michal.2907 https://allthatsinteresting.com/wordpress/wp-content/uploads...
    No nie wbudza on pozytywnych uczuć ;)

  • tatiana_filmweb ocenił(a) ten film na: 5

    michal.2907 Po pierwsze Abdul i Mohammed nie byli przyjaciółmi, a ponieważ Abdul był człowiekiem uczonym, można się spodziewać, że dzieliła ich przepaść jeśli chodzi o pochodzenie (to jest XIX wiek, takie rzeczy są ważne). Po drugie zaś Brytyjczycy są dla Abdula okupantami, którzy wydłubali drogie kamienie z Tadż Mahalu i którzy noszą najcenniejszy diament z cesarskiego tronu jako broszkę, po tym jak go oszlifowali. Z jednej strony Abdul jest oddany królowej, z drugiej pochodzi z terytorium, które na siłę wcielono do jej królestwa. Na pewno niespodziewane zaszczyty zawróciły mu w głowie, ale jego zachowanie jest w tym wszystkim bardzo ludzkie.