do śmiechu

niby cliche, ale przyjemnie się ogląda. I Andy Garcia jak wino:)

35
  • Och Andy Garcia zdecydowanie jak wino! :D Najlepsze że i Don Johnson i Andy Garcia są o 12 i 10 lat młodsi od swoich filmowych partnerek. A jakoś bardzo tego nie widać mam wrażenie.

    Film w sumie błahy, przewidywalny, momentami sztywniacki i niezbyt odważny, ale rozumiem że był skierowany do widowni, dla której może Grey jest faktycznie wyznacznikiem gorących przygód erotycznych i pewnego tabu, a nie literackiego (i filmowego) badziewia z którego co najwyżej można się pośmiać :)
    Sympatycznie się to jednak ogląda, szczególnie dla paru rzeczy:
    - damskiej przyjaźni ponad wszystko, poza czasem i odległościami
    - sceny gdy bohaterka Diane Keaton stawia się swoim dzieciom, które widzą ją niemalże na łożu śmierci, gdy ona chce żyć i romansować :) Także dla sceny gdy ta sama bohaterka przyznaje że to, że mimo że jest wdową to jej małżeństwo już dużo wcześniej było martwe
    - ładnego i nawet taktownego pokazania problemu impotencji w małżeństwie z długim stażem.

    Ogólnie film się troszkę prześlizguje po swojej problematyce, ale też to ma być miła komedia geriatryczno-romantyczna, więc tutaj piątka z plusem :)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: