Before Sunrise

1 godz. 40 min.
7,6 46 859
ocen
7,6 10 46859
28 758
chce zobaczyć
7,6 20
ocen krytyków
{"rate":7.6,"count":20}
{"type":"film","id":4095,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Before+Sunrise-1995-4095/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Przed wschodem słońca
  • Jest rok 1989. W jakimś sklepie z zabawkami w Filadelfii młody Richard Linklater poznaje dziewczynę, Amy Lehrhaupt. Amy promienieje pozytywną energią, jest błyskotliwa i zabawna. Idą na długi nocny spacer, rozmawiają o kinie, nauce, żartują, flirtują. Trwa to od północy do szóstej rano. W pewnym momencie, zauroczony intymnością całego doświadczenia, Linklater oznajmia, że nakręci o tym kiedyś film. Zapewne mają z tego ubaw.

    Sześć lat później powstaje "Przed wschodem słońca". Richard nigdy więcej nie widział się już z Amy, cicho liczy więc na to, że dziewczyna pojawi się na premierze filmu. Sztuka imituje życie, życie wchodzi w interakcję ze sztuką. Udaje się na specjalny pokaz do Filadelfii, wypatruje Amy również na seansie w Nowym Jorku. Nic. Dziewczyna niejako znowu inspiruje go, w kolejnym filmie, "Przed zachodem słońca", Jesse przylatuje do Paryża, żeby promować książkę opowiadającą o pamiętnej nocy w Wiedniu. Na spotkaniu z autorem pojawia się Celine, spełniając niezrealizowane marzenie reżysera, który nigdy nie otrzymał swojego spotkania po latach z Amy.

    Kilka lat później, w roku 2010, odkrył dlaczego. 16 lat wcześniej, trzy miesiące przed pierwszym klapsem na planie "Przed wschodem słońca", dziewczyna zginęła w wypadku motocyklowym. Życie nie poczekało na sztukę.
    — Kinofilia, 14.06.15

  • edov Nie wiedziałem o tym, ciekawe. Swoją drogą , jak dla mnie druga część była słaba i lepiej jakby (moim zdaniem) nie powstała. Jak widać życie pisze najlepsze scenariusze...

  • kuba910 Hmm na pewno wszystkie trzy części konkretnie się od siebie różnią ale, ale...czy nie o to chodziło właśnie? :) Żeby pokazać życie? Dlatego 3 części jako takie 3 etapy ich życia, porównując filmy widać doskonale zmiany w zachowaniu, w poglądach głównie tych uczuciowych...
    Btw, nie znałam historii reżysera, smutne i piękne zarazem.

  • whitestripes_333 A co jest pięknego w tym, że dziewczyna zginęła w wypadku i facet już nigdy jej nie zobaczy?

  • 1992kamil Śmierć czy wypadek sam w sobie nie jest piękny. Chodziło mi o historię, o kontekst. I nie dla wszystkich piękno to kolorowe kwiatki na łące (już baardzo upraszczając i teoretyzując).

  • whitestripes_333 Jednak są piękne wypadki. Jest taki (szwajcarski?) fotograf, który zasłynął z takich właśnie zdjęć.

  • zweistein Hmmm pogrzebałam trochę ale nie wiem o jakiego fotografa Ci chodzi...natomiast przypomniałam sobie to zdjęcie: http://time.com/3456028/the-most-beautiful-suicide-a-violent...
    Nazwijcie mnie głupią i dziwną, ale chciałabym aby moja śmierć mogła się stać jakąś inspiracją, początkiem, była jakoś zapamiętana i "żyła własnym życiem". Just sayin`.

  • whitestripes_333 Arnold Odermatt... "Twoje" zdjęcie kiedyś znałem, ale zdążyłem już o nim zapomnieć.

  • PinkySuavo ocenił(a) ten film na: 10

    edov Ciekawe, zaraz to zweryfikuję czy piszesz prawdę, ale mam pytanie. Bardzo mi się spodobał film i właśnie się dowiedziałem, że są jeszcze dwie części. Boję się, że jak je obejrzę, to zepsują mi one obraz całego filmu :/ I jestem tego niemal pewien. Sądzicie, że powinienem je obejrzeć, czy olać to? :D

  • ubervagrant ocenił(a) ten film na: 8

    PinkySuavo drugą część spokojnie możesz oglądać.

  • PinkySuavo ocenił(a) ten film na: 10

    ubervagrant Już obejrzałem wszystkie, druga spoko poza zakończeniem, mogli dodać tam jeszcze z 10-20 minut i to odpowiednio dokończyć, natomiast trzecia była według mnie zbędna.

  • ubervagrant ocenił(a) ten film na: 8

    PinkySuavo nie widziałem trzeciej, właśnie dlatego, że bałem się że może zepsuć odbiór poprzednich. zresztą dopiero niedawno dowiedziałem się, że w ogóle istnieje, bo poprzednie oglądałem w czasach ich premier, a później straciłem zainteresowanie...

  • PinkySuavo dlaczego zbędna?

  • PinkySuavo ocenił(a) ten film na: 10

    whitestripes_333 Bo po co pokazywać jak ich te życie się toczy? Jak dla mnie najlepsze w całej serii było to odkrywanie siebie nawzajem, a ta jakaś taka rutyna po kilku(nastu) latach? Nieprzyjemnie mi się to oglądało. Tak naprawdę sama pierwsza część była wystarczająca :D

  • PinkySuavo Najwidoczniej reżyser nie chciał nakręcić kolejnej historyjki która kończy się "...i żyli długo i szczęśliwie" ale właśnie tą, jak to surowo określiłeś , "rutynę". Czy w 2 i 3 części naprawdę nie odnalazłeś miłości która trwała między nimi przez CAŁY czas? Nie zauważyłeś że odkrywali siebie za każdym razem, ale w inny sposób? Potargani przez życie, swoje marzenia, wyobrażenia z młodości musieli skonfrontować z rzeczywistością i upływającym czasem.
    Linklatera nie interesuje bajeczka którą przyjemnie się ogląda, jego interesuje życie - i dzięki mu wielkie za to. Bajek romantycznych nie oceniam na filmwebie na 10/10 ;)

  • PinkySuavo ocenił(a) ten film na: 10

    whitestripes_333 Nie chciał nakręcić historyjki, która kończy się ,,...i żyli długo i szczęśliwie"? Ale przecież właśnie tak zrobił. W pierwszej części było otwarte zakończenie. W drugiej z resztą to samo. A trzecia? Właśnie trzecia to było takie ,,i żyli długo i ,,szczęśliwie", w pierwszej i drugiej mogliśmy jedynie sobie spekulować co się dzieje dalej. To mi się bardzo podobało. A trzecia to po prostu ukazanie typowego małżeństwa i niezrównoważonej emocjonalnie kobiety średniego wieku.
    Zedytuję: trzecia właściwie mi się podobała, ale ta kobieta strasznie się różniła, nie była dla mnie do końca tą samą osobą. Było spoko dopóki nie stała TYPOWĄ wkurzającą kobietą.

  • PinkySuavo Myślę że informacja o tym ile masz lat wiele by mi wyjaśniła :) Nie musiałabym się tutaj "napacać" przy odpisywaniu. Celine to od pierwszego filmu osoba o wyraźnych skłonnościach neurotycznych a Jessie to "Piotruś Pan", pisarz-marzyciel po którym trzeba "sprzątać skarpetki" (jak to padło w 3. części). Szkoda że tego nie dostrzegłeś. Ja w takim razie pewnie również jestem TYPOWĄ wkurzającą kobietą próbującą "nawrócić" Cię na moją rację ;)

  • PinkySuavo ocenił(a) ten film na: 10

    whitestripes_333 19, ale nie wiem co to ma do rzeczy. Celine w pierwszym filmie była w porządku. A po Jessim trzeba sprzątać skarpetki? Podaj taki przykład z filmu? Nie jesteś typową wkurzającą kobietą, póki dyskutujesz podając logiczne argumenty i pozostając niezachwiana emocjonalnie to jest spoko. A zobacz teraz jak się zachowuje Celine w kłotniach z 3 części. Nie potrafi zachować spokoju, jest niezrównoważona emocjonalnie, nie mówi nic logicznego w porównaniu do Jessiego.

  • PinkySuavo Dwie pierwsze części były świetne. Dla mnie jedyną istotną informacją w części trzeciej jest to, że są razem i mają dzieci. Dostali swoją szansę od losu. Jedyny film, który mi przychodzi do głowy, w którym najważniejszych rzeczy dowiadujemy się na poczatku filmu. Potem już tylko widzimy, że tę szansę od losu spaprali i nie potrafią się dogadać. Czy tak wyglądają wszystkie małżeństwa? Wiekszość tak, ale nie wszystkie. Jessy i Celine mogliby być inni.

  • edov Poruszające.
    I smutne.
    Choć dzięki temu mamy filmy.

  • edov Dzięki za informację pewnie nie dowiedziałabym się tego, a warta uwagi.