1 godz. 14 min.
6,6 513
ocen
6,6 10 513
459
chce zobaczyć
{"rate":7.0,"count":2}
{"type":"film","id":8934,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Przeprowadzka-1972-8934/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Przeprowadzka
  • filipmosz ocenił(a) ten film na: 9

    Jak przedstawić człowieka, który dusi się własnym życiem? Jak przedstawić tę wewnętrzną, nienamacalną, niezauważalną męczarnię człowieka, który jest w sile wieku, ma żonę, dom, dobrze zarabia. Którego istnienie jest książkową definicją życia w szczęściu, w materialnym dobrobycie. Który każdego dnia wstaje, idzie do pracy, wraca, je, kładzie się do snu. Który mechanicznie wykonuje czynność, zwaną życiem. Gruza podjął to szalenie trudne wyznawanie.

    Jestem pod wrażeniem ogólnego przesłania filmu, chociaż nie da się ukryć, że film jest bardzo trudny w odbiorze. Zrealizowany został bardzo ekspresyjnie, w stylistyce autorskiej. Szczególnie plastycznie wypadły sceny dewastowanego mieszkania. W moim odczuciu to obrazowa metafora czym jest uczucie duszenia się, wewnętrznej klaustrofobii człowieka, który się już dorobił, osiągnął cele materialne. Reżyser przedstawił miotanie się w bezsilności, destrukcję przestrzeni życiowej, która jest tą męczarnią człowieka. Ciasne pokoje, ale własne. Człowiek spędza w nich większość czasu. W definicji systemu społecznego to szczęście. Dni jak rekurencje. Nic się nie zmienia. Życie staje się rutyną, bezmyślną, mechaniczną czynnością. Ludzie umilają sobie życie. Ktoś zrobi sobie jakiś przełącznik do automatycznego nastawienia adaptera, ktoś zrobi włącznik światła, który uruchamiać będzie wentylator. Błahość tych wynalazków jeszcze bardziej kontrastuje kryzys inżyniera Andrzeja Nowickiego.

    Ale nagle w tym człowieku coś pęka. Rodzi się niepokój, świadomość braku „życia w życiu”, koszmar wegetacji, jakiegoś przebywania, życia obok. „Czasem rozsypuje się dekoracja, poranne wstanie, osiem godziny w biurze albo w fabryce, posiłek, tramwaj. Żyjemy przyszłością, jutro, później, potem. A kiedy urodzisz się, sen, znowu praca, poniedziałek, wtorek, ale tego pewnego dnia pojawia się pytanie dlaczego, po co. W końcu idzie o śmierć. Prawda?” Jakże to spostrzeżenie jest aktualne w dzisiejszych czasach. Chciałoby się powiedzieć: Dokąd tak żyjesz?

    Nowicki staje przed wizją symbolicznej przeprowadzki. Otoczony górą rzeczy bardzo w życiu potrzebnych, stwierdza, że to co naprawdę istotne, mieści się zaledwie w małej torbie. Bagaż życiowy zmieszczony w walizce. 30 albo 40 lat doświadczeń, które można trzymać w jednej ręce. Dochodzi do wniosku, że nic nie ma. Ale ludzie mówią, że to wariat.

    - „ (…) To, że produkujemy lodówki, mydła, koszule non-iron, to gówno? To, a, a. A samochody małolitrażowe go gówno? Tak? To żeby ludziom łatwiej było żyć, wygodniej to gówno?”
    - „Mnie to nie wystarcza. Ja to wszystko mam.”
    - „Ale inni nie mają rozumiesz? Inni nie mają. Chodź no tu. Inni nie mają, wiesz? Tak, tak? Ludziom się musi lepiej powodzić, rozumiesz?”
    - „Będą bardziej szczęśliwsi?”
    - „Będą żyć w bardziej ludzkich warunkach”
    - „A czy moje warunki są ludzkie?”
    - „Czego Ty jeszcze chcesz? Masz żonę, dom, zawód.”
    - „Ja muszę coś przeżyć.”
    -„Przeżyć?”
    - „Tak”
    -„Co chcesz przeżyć? No, konkretnie.”

    Myślę, że Jerzemu Gruzie udało się w dotknąć sedna. Niestety film został wstrzymany przez cenzurę, której pewnie to „filozowanie” Nowickiego, jednego z wielu, „Kowalskiego z teczką”, nie przypadło do gustu. Nie dziwię się, że film trafił na półkę, skoro Gruza jawnie zakpił z systemu . „Socjalizm zapewnia Ci bezpieczeństwo, nie boisz się o starość, bezrobocie, chorobę i teraz chcesz coś przeżyć tak?” Podważył, że wyznawanie credo PRLu: „więcej, lepiej, szybciej, wygodniej” wcale szczęścia nie daje. Nawet ksiądz w „Przeprowadzce” nie jest lekarzem duszy, a pracownikiem przedsiębiorstwa usługowego Jezus Chrystus – udzielanie ślubów, pogrzebów, spowiedzi w godzinach od 8:00 do 16:00.

    Film jest niepokojący.
    Polecam.

  • czubajka_filmweb ocenił(a) ten film na: 6

    filipmosz Bardzo dobra analiza filmu, który jest trudny w odbiorze. Zwłaszcza druga połowa jest zagmatwana i momentami niejasna.

  • prg197 ocenił(a) ten film na: 8

    filipmosz Świetna recenzja, gratuluję!