Co Waszym zdaniem jest lepsze? Książka Roberta Blocha czy film Hitchcocka?
Osobiście wolę książkę bo miałam przy niej większe dreszcze :D
Z jednej strony świetny warsztat reżysera, z drugiej fabuła, która wcale nie mnie zaskakuje.
Owszem, sama konstrukcja oryginalna. Hitchcock zaczyna film jednym bohaterem, by potem tę
funkcję przejęła inna postać. Akurat to mnie się najmniej podobało. W trakcie oglądania
połapałem się, że dawno temu oglądałem ten...
Po drugie, scenka z prysznicem była już tyle razy wałkowana w różnych parodiach, filmach, itp, że trudno było się przerazić, zwłaszcza, że wiadomo było, że osoba pod prysznicem zginie.
Po trzecie, przy ostatniej akcji w piwnicy, gdy siostra zamordowanej odkrywa zwłoki "babci", a Perkins pojawia się tam przebrany za...
Dziś obejrzałem i film genialny świetna gra aktorska Perkinsa, dobra muzyka i świetny klimat lat 60 zresztą wkońcu to klasyk :)
Polecam wszystkim którzy nie widzieli.
Dzisiaj na Wielkanoc dostałem BOX z trzema filmami mistrza (Psychoza, Ptaki, Zawrót głowy).
Wydanie jest świetne, jednak jedynym minusem to brak jakichkolwiek dodatków (każdy z tych trzech
filmów powinien mieć oddzielny krążek z nimi). W przyszłości zamierzam też kupić drugi BOX z
trzema innymi filmami Hitcha...
Postanowiłam obejrzeć film "Psychoza", ze względu że obejrzałam film "Hitchcock" i byłam ciekawa tego filmu. Film jak na lata 60, świetny bardzo fajnie nakręcony pod każdym względem, gra aktorów jak dla mnie fenomenalna. Końcówka filmu dla mnie niespodziewana, zaskoczyła mnie. Nie dziwię, się że ludzie tym filmem się...
więcej
Dla tych co oglądali i nie, polecam fajny mash-up.
http://www.youtube.com/watch?v=-xfKU31v3Hc
Akurat dzięki tej piosence postanowiłem sobie oglądnąć Psychozę.
Pozdro:)
Nie mam na myśli kontynuacji, cze remaków, tylko filmy, w których powielany jest schemat Psychozy czy pojawiają się te same nazwiska, albo jakieś sceny odsyłające do oryginału ?
Szperałam trochę i wyczytałam na jakimś forum, że w Krzyku jeden z bohaterów wypowiada nazwisko Normana Batesa, czy tak ?
Była wiosna, a ja zakuwałem po nocach do testów na koniec gimnazjum. I pewnego czwartkowego wieczoru, w cyklu "Kocham Kino" na dwójce puścili ten film. Zrobiłem sobie przerwę w nauce i zacząłem oglądać. Z początku nuda, ale od momentu gdy Marion weszła pod prysznic...No cóż, powiem krótko: film nieźle zrył mi beret. A...
więcej
Film ma ponad pół wieku, a nadal robi wrażenie. Według mnie najlepszy film Hitchcocka, który
wytrzymał próbę czasu.
Patrząc na rok nakręcenia, jak najbardziej 8/10. Klasyk.
Wtedy, kiedy nie było tyle możliwości, to mimo tego film został nakręcony świetnie. Jeśli miało by się oceniać go na dzień dzisiejszy, dałabym niższą ocene. Mimo to polecam, warto obejrzeć. ;)