Film akcji z mikroskopijnym budżetem, który daje większego kopa, niż większość współczesnych superprodukcji. Reżyser pewnie nie raz oglądał 'Hard Boiled', czy 'Die Hard' i to widać na ekranie. Czego tutaj nie ma - jest nawalanie z karabinów, jest hack&slash, jest okładanie się po mordach w stylu, którego próżno szukać w amerykańskich, czy europejskich produkcjach. Balonik z akcją jest pompowany systematycznie, bez wytchnienia i litości dla widza, a ilość znakomitych pomysłów na kolejne sekwencje walki mogę wymieniać jeszcze długo po seansie.
Pierwszorzędna rozrywka, tylko dla dorosłych i właściwie jedyna rzecz, do której mógłbym się przyczepić, to fabuła, która jest nakreślona zbyt lekką ręką, przez co film w pewnych momentach jest pozbawiony dramatyzmu - co jednak nie umniejsza w znacznym stopniu przyjemności, płynącej z seansu.
8/10