konkretny film, kino akcji w pełnym znaczeniu tego słowa, 90 minut krwawej jatki; naprawdę jako takie kino sprawdza się znakomicie, twórcy nie silą się na żadną ambicję, chodzi tylko o to by było mocno i widowiskowo i to się udało w 100%; genialne sceny walk, fantastyczna praca kamery, wszystko robi niesamowite...
Jak można tak s****rzyć pierwsze 25 minut zapowiadających film akcji wszech czasów?
To co inni uważają za zaletę moim zdaniem jest gwoździem do trumny filmu. Sceny walki zakopią go pośród ongbaków i innych pierdół (pomimo, że lubię takie kino) tego typu. Całe to kung f***in fu itp zabiło cały misternie budowany...
Jak wyżej.
Ogólnie film ogląda się przyjemnie, nie nudzi, dobre zdjęcia, ujęcia ciekawe, miejscami
przejścia pomiędzy scenami trochę bezsensowne, muzyka ok.
Niestety to co się w tym filmie dzieje to kompletny idiotyzm.
Małe spoilery dotyczące zachowań oddziału policji i zbirów(pierwsze 20 minut filmu):
- po...
Wszystko było super do sceny "2na1". Bo na początku główny bohater rozwalał 6 czy 7 gości na raz a w tej wraz z drugim nie potrafił sobie poradzić z jednym. Reszta scen walk była genialna prawie tak dobra jak w Tom yum goong i gdyby Tony Jaa pojawił się w tym filmie jako czarny charakter i stoczyłby finałową walke to...
więcejFabuła może i pretekstowa, ale całość sprowadza się do najbardziej widowiskowej rzeźni jaką miałam do tej pory okazję oglądać w kinie. Choreografia scen walki (a walki trwają non stop) przyprawia o zawrót głowy i zwis szczęki. Osobom wrażliwym nie polecam ;)
film ok dobre sceny walki ale jak dfla mnie do "Ong Bak 2" sie nie umywa bo to co tam Tony
Ya wyprawia przechodzi ludzkie pojecie a po ogladnieciu filmu stwierdzilem ze nie
chcialbym spotkac go pijanego i powiedziec mu cos glupiego ;] ;/
Bardziej sensowne sa nawet wytwory z polki: czlowiek-scypawica albo zmutowane karaluchy
7.
Szkoda slow na bardziej szczegolowy wywod - dziecinada.
Nie wiem skąd się to bierze, ale mam sentyment do filmów, w których można naliczyć
powyżej stu ofiar, nie mam na myśli bynajmniej filmów wojennych. Jak zwykle w takich
przypadku nierzeczywisty rys charakterologiczny głównych bohaterów plus kilka naprawdę
efektownych knock downów. Zawyżone, ale niech będzie 7/10
Krotko mowiac: ZAJEBISTY!!!
mozna sie przyczepic do realizmu, do wytrzymalosci na ciosy itd itp. Jednak mnie to nie
przeszkadzalo i bardzo dobrze sie ogladalo ten film. Akcja jest jak najbardziej, muzyka
dobrana dobrze, napiecie w niektorych scenach konkretne.
Jeden koleś rozwala kilkunastu, najpierw ginie połowa oddziału, ale 2 połowa jest niezniszczalna. Fabuła na poziomie Włatcy móch.
warto obejrzeć,nie wiem czemu ale mi ten film bardzo przypadł do gustu,jeżeli ktoś się zastanawia czy obejrzeć to ja z całą pewnością moge polecić;)
pierwsze pół godziny jeszcze jakoś trzymają się kupy ale reszta przypomina stare "dobre" filmy kung-fu rodem z Chin.
Chyba że ktoś tęskni za tamtymi produkcjami to owszem nie powinien czuć się rozczarowany...
Mocarne, konkretne kino akcji jakiego nie było już dawno. Nie ma mowy o nudzie od
pierwszej do ostatniej sceny. Kapitalna reżyseria, i na deser absolutnie niesamowite sceny
walki. Polecam z czystym sumieniem.
W tych czasach kiedy wyznacznikiem akcji w filmach są milionowe budżety Hollywoodzkich blockbusterów, można jeszcze zrobić coś nowego bez wysadzania Nowego Jorku w powietrze... a w zasadzie coś starego ale sprawdzonego:)
Jakże byłem mile zaskoczony gdy okazało się że można zamknąć kilku Azjatów z...