Jakie

szczęście że Madonna nie zagrała w tym filmie. Wyszedłby gniot w stylu ,, Kim jest ta dziewczyna" jakiego nie dałoby się oglądać. Na szczęście się wycofała i Kim zagrała wspaniale.

1
  • W tamtych czasach mogła b też być Sabrina albo 'Kajliminok'.

  • użytkownik usunięty

    To według ciebie przez Madonnę nie dało się oglądać "Kim jest ta dziewczyna"? Przecież tam grali także inni aktorzy, były inne postacie. Zarzuca się Madonnie, że położyła ten film na maksa, bo zarówno jej aktorstwo jak grana przez nią bohaterka mierziły do granic wytrzymałości. Tu za to mieliśmy Williama Danielsa i Jona Larroquette'a - dwóch wkurzających typów grających jeszcze bardziej irytujące postacie. Jak patrzyłem na jednego i drugiego, to zbierało mnie na wymioty. Jeden stary cap ziejący nienawiścią do wszystkich naokoło, drugi to 40-letni krawaciarz z miną Eugeniusza Priwieziencewa na dodatek śpiący z misiami - no błagam. Być może wprowadzenie tych absurdów było celowe, miało służyć rozśmieszeniu widza, ale chwilami granice dobrego smaku zostały przekroczone. Bruce, Kim i reszta aktorów i granych przez nich postaci była jak najbardziej w porządku. Pomysł na film świetny, jednak jeśli chodzi o wykonanie zdecydowanie mogło być lepiej.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię