Przecież w filmie nie ma mowy, związku lub najmniejszego wspomnienia rasizmu. Rzecz rozchodzi się o korupcję w policji. Wy tam w komentarzach zdrowo stuknięcie jesteście. Czarnoskóry bohater i już dopowiadacie uj wie co żeby pasowało do jednej słusznej retoryki, słusznej w waszych głowach. Film jest nudny i totalnie średni. Taki Jack Reacher połączony z Rambo, podobny Vibe, koleś trafia do malego miasteczka, prowincja, korupcja i akcja się rozwija. Szkoda tylko, że ponad połowa jest mega nudna, totalnie słaba, a główny bohater ma jeden jedyny wyraz twarzy i zamulony głos którego używa niezależnie od sytuacji. Zero emocji. Takich historyjek dziesiątki się widziało lub przeczytało w życiu. I film jest stanowczo za długi, to jest historia na 1h20.
Niektórzy są sfanatyzowani albo oszołomieni, tak są skonstruowani. Oczywiście, że w tym filmie nie ma wątków rasistowskich. Jest co prawda czarna policjantka, ale czy ktoś ją z tego powodu dyskryminuje? Głównym motywem jest korupcja, ale niestety nie zostało to przedstawione ani sensownie ani wiarygodnie.
Taki mamy kraj niestety. Jeden debil coś powie a reszta to powtarza jak w tej zabawie" głuchy telefon". A co do filmu mega średni taki trochę " The Walking Tall" z domieszką "Rambo" tyle, że o wiele nudniejszy. Praktycznie zero akcji 90% filmu jest przegadana. 5/10.
100% racji, bardzo przeciętny akcyjniak - wynudziłem się niesamowicie (kto to widział coś takiego rozkręcać do ponad 2h).
To nawet nie jest korupcja. O korupcja bylaby mowa jakby ktos placil policji by policja go kryła. A tu okazuje sie ze osia zła jest policja ktora kradnie, ale kradnie po to ich zasilać ich miasto i utrzymac swoje miejsca pracy. I uwaga, są gotowi z tego powodu zabijać tych którzy rozgryźli ich misterny plan. Przecież taka intryga by nawet w ScoobyDoo nie przeszła.