Film mi się podobał. Nie będę ukrywał, ze po przeczytaniu opisu tego filmu od razu chciałem się w niego zaopatrzyć. Co tu dużo mówić, jak już wspomniałem film dobry, z morałem - to napewno.
Jednak w samej końcówce (spoilery...) trochę zaczynał się staczać. Myślałem, że będzie inny finał tej historii niż pospolita strzelanina, w dodatku rzeczy typu wypadek dla 64-letniego człowieka, plus prawdopodobnie uderzenie kijem w głowę a następnie dwa postrzały plus do tego krwawiąca wcześniejsza rana (ucho), hmmmm...
No ale cóż. Jak napisałem film mi się PODOBAŁ, ciekawy i zajmujący.
Ja ogólnie lubię dramaty i tragizm bohaterów. Stąd też sentyment do takiego kina i tych historii, a w "Redzie" było nietuzinkowo i bardzo dobry pomysł na film, zachaczający o tematyke przywiązania człowieka do zwierzęcia. Bo do tej pory zemsta była przeważnie za człowieka.
P.S.
Aby mnie ktoś źle nie zrozumiał, w tym filmie bohater doszukiwał się PRAWDY, nie była to zemsta z jego strony, pozdrawiam serdecznie.