Z jednej strony klasyczne, surowe skandynawskie kino (którego jestem fanką), z drugiej strony nostalgiczny, ciepły film o miłości. Uwielbiam znajdować takie perełki i mam nadzieję, że jeszcze dużo mnie czeka takich niespodzianek filmowych!
-potrzebuję kobiety- mówi ojciec do swoich dorosłych synów.
i w życiu tej tej rodziny pojawi się Malezyjka Rosita.
w tej perfekcyjnie zagrane i wyreżyserowanej opowieści nie będzie
miejsca na ckliwe opowieści. tu rządzić będzie rozum.
uczucie powoduje tylko cierpienie.
piękne czystej wody kino...
Ten wąsacz Urlik to naprawdę żałosny facet. To naprawdę żałosne, że w tzw bogatych krajach zachodu takie egzemplarze naprawdę istnieją.
PS. Samo dodanie filmu do kategorii melodramat jest już spoilerem więc nie będę nic odznaczać.
Rybackie miasteczko na północy Danii. Dwudziestokilkuletni Johannes (Mikkel Boe Folsgaard) mieszka razem ze swoim owdowiałym ojcem Ulrikiem (Jens Albinus). Pewnego dnia osamotniony ojciec sprowadza do domu młodą Filipinkę, Rositę (Mercedes Cabral). Ponieważ nie zna angielskiego, Johannes staje się jego tłumaczem....