Utrzymane w klimatach znanych z teledysków Aphex Twina małe, dziwaczne, co nieco. Powiedzieć, że mamy tu do czynienia z fabułą, to zdecydowanie nadużycie: ot, w piwnicy siedzi sobie zdeformowane dziecko wyglądające jak pomiot mutantów ze "Wzgórza mają oczy". Jak sobie "przyfuka" to dostaje przyspieszenia, a w tle...
Bezsensowne. A sztuki żadnej też w tym nie widzę. Muza... - wiem, że Aphex... potrafi czasem
coś fajnego wyczarować, ale ten kawałek akurat zupełnie nie w moim guście. Film faktycznie
przywodzi na myśl popularniejszego RECa. Trochę mnie rozbawił, choć przyznaję jakiś tam nastrój
grozy na początku się pojawia za...