1 godz. 58 min.
7,1 1 606
ocen
7,1 10 1606
2 359
chce zobaczyć
{"type":"film","id":149828,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Saam+gaang+yi-2004-149828/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Saam gaang yi
  • GelidumDomine ocenił(a) ten film na: 8

    Three... Extremes (tako rzecze amerykańskie nazewnictwo) to kino mocne, odważne, nowatorskie, ale czy udane ? Film nie stroni od takich tematów jak, morderstwo, aborcja, kanibalizm, kazirodztwo, gwałcicielstwo itp. Co ciekawe, żonglowanie, takimi motywami nie wychodzi filmowi na złe, a w szczególności pierwszemu segmentowi pt. "Pierożki". Chan łączy w nim azjatycki minimalizm ze swoim bardzo specyficznym stylem i wychodzi z tego ciekawy "shock movie". Dodajmy trochę groteski, parę absurdów i mamy kulinarną makabrę jakiej sam Dr. Lecter by się nie powstydził. I chociaż przy ostatniej scenie nie było mi do śmiechu, nie traktowałbym jej jednak nazbyt poważnie, "Pierożki" to eksperyment, zabawa formą, nie mniej, nie więcej. Potwierdzają to średnie recenzje wersji pełnometrażowej. Cenię ją za to, że potrafiła mnie obrzydzić bardziej niż ludzka stonoga, w o wiele subtelniejszy sposób.
    "Cut" - drugi segment, to również eksperyment, tyle że w przeciwieństwie do pierwszego nieudany. Pomysł świetny, ale wykonanie poniżej przeciętnej. Cut daruje sobie artystyczne wstępy i rozpoczyna się, niczym amerykański thriller, (dosłownie) w samym środku akcji. Niestety, Park to nie Hitchcock, a do swojej formy z "Pragnienia" to mu jeszcze daleko. W efekcie, za nic nie mogłem utożsamić się z protagonistami, a "surowe" aktorstwo też nie pomagało. Gdy główny bohater powiedział "odetnij jej rękę, będzie szybciej", modliłem się aby tak się stało. Jego etyczne eskapady i moralne zachwiania nie robiły na mnie wrażenia. Naciągany scenariusz a la Saw, wplątywanie na siłę politycznych podtekstów, mierne monologi były tylko gwoździem do trumny - the Cut.
    "Box" czyli trzeci segment to już film wybitny. Wyśmienita fabuła (Saikou to wielki talent, szkoda że skończył z kinem), klimatyczny soundtrack, i absolutnie bezkonkurencyjna praca kamery idealnie współgrają ze sobą. Wszystko to utrzymane w bardzo plastycznej, prawie surrealistycznej konwencji. Tak się powinno kręcić horrory.
    Gdybym miał oceniać jedynie "Box" dałbym 9, może nawet 10, a tak "tylko" 8.

  • Fassassin ocenił(a) ten film na: 8

    GelidumDomine Nie zgodzę się z Cut.
    Segment ten był zwyczajnie czarną komedią z elementami grozy, a sam pomysł wyjściowy miał raczej być absurdalny, aniżeli politycznie zaangażowany.