Mario Bava i kończące jego karierę ghost story z genialnym motywem muzycznym. Po przeprowadzce do nowego domu matka zaczyna przeżywać koszmar, gdyż jej synek ma zdolności mediumiczne… Niepokojące dźwięki, trzaski, piski i chrobotanie podkręcają śrubę, by w końcówce napięcie sięgnęło zenitu. Świetne ujęcia z lustrami....
więcejRobiąc sobie przegląd filmów Bavy dotarłem do "Schock".
Film zapowiadał się sztampowo, beznadziejny angielski dubbing dodatkowo psuł odbiór. Na domiar złego polskie napisy, w które zaopatrzona była kopia filmu, były do bani.
Znam angielski na tyle, żeby zrozumieć o co chodzi, ale z napisami ogląda mi się lepiej i...
Dałem nadciągnięte 7. Film trzeba obejrzeć w dobrych warunkach. To już w tym momencie "stare
kino" ma o wiele większy wykop niż obecne horrory z USA, które wieją nudą. Tutaj prostymi
środkami uzyskano niezłe jak na tamte lata efekty i nadal potrafią straszyć, do tego muzyka, która
jest bardzo dużą zaletą.
Do najoryginalniejszych ten horror nie należy, widać wyraźnie echa klasycznych już dzieł Polańskiego (Wstręt, Dziecko Rosemary) a także takich filmów jak "Let's scare Jessica to Death". Motyw może i oklepany, a jednak Bava potrafił go dobrze wykorzystać i co niezwykłe w jego przypadku, bez nadmiernego rozlewu krwi....
przywołujący na myśl zarówno niektóre z wcześniejszych dzieł Bavy - 'Bicz i ciało', 'Hatchet for the Honeymoon', jak i filmy "konkurencji" - głównie 'Wstręt' oraz 'Dziecko Rosemary' Romana Polańskiego.
Film skupia się przede wszystkim na psychoanalizie, gatunek czyniąc przeważnie tłem. Czysto subiektywne sekwencje...
...bo, żeby w sposób wyczerpujący opowiedzieć dzieje głównych bohaterów wystarczyłoby jakieś 40kilka minut. Schematyczny film o nawiedzonym domu, tyle tylko, że pakamerą stoi gość, który dobrze umie uchwycić klimat miejsca, w który akcja ma miejsce. I tak owy reżyser stara się niemiłosiernie, żeby oczarować widza...
Okazał się w końcu horrorem, mimo, że reżyser zrobił wszystko, co mógł, żeby przedstawić główną bohaterkę jaka schizofreniczkę paranoidalną (i w ten sposób pokazać nam, że ducha nie ma, tylko ona sobie go ubzdurała). Ale w ostatnim ujęciu widać, że duchy jednak tu brały udział... W każdym razie, film jest poniżej...