1 godz. 52 min.
7,0 5 270
ocen
7,0 10 5270
437
chce zobaczyć
{"type":"film","id":841345,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Schumacher-2021-841345/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Schumacher
  • Serek_official ocenił(a) ten film na: 7

    Filmy tego typu zawsze są ciekawe, ale niestety w 2h nie dało się w mieścić całej historii Schumachera, dlatego film dość szybko przelatuje w historii i jego karierze. Udało im się jako tako pokazać karierę do momentu 1-ego tytułu w Ferrari.. później było ich jeszcze 4-ry ale zabrakło czasu żeby o nich opowiedzieć..

  • Risto91 ocenił(a) ten film na: 7

    Serek_official Zgodze sie, czegos brakowalo, czegos podobnego do "Senna" ktory byl genialny

  • nieSEZONOWI_youtube ocenił(a) ten film na: 7

    Serek_official Odniosłem takie samo wrażenie... Na plus nagrania z domowej biblioteki, ale sama historia słabo opowiedziana, kilka wątków jak np relacje z partnerami z zespołu kompletnie pominięte, za mało kontrowersji,a Schumi za taką postać uchodził na torze. Senna zginął poświęcając się swojej pasji, więc była puenta, tu nie ma takiej, stąd mamy podobny odbiór. Tak naprawdę nie wiemy co się dzieje z Michaelem, bo o ile rozumiem, że rodzina sobie nie życzy pokazywania go w stanie wegetatywnym, to jakaś krótka informacja na temat jego stanu zdrowia czy poprawy (lub braku progresu) byłaby na wagę złota dla tego dokumentu. Współczuję, bo nie taki miał być epilog tej historii, wielki zawodnik, geniusz F1, ale także człowiek niesamowicie rodzinny.

  • Serek_official Trochę jest to film niekompletny, ale nie zapominajmy, że jest to nie wiem jak to określić - laurka, skrót kariery dla ludzi którzy zaczęli się interesować F1 albo po prostu chcieli posłuchać ciekawej historii 7-krotnego mistrza świata.

    Na plus oczywiście relacje rodziny przy czym mi osobiście zabrakło wątku sezonów 2005-2006 oraz przygody motocyklowej MSC po zakończeniu kariery w F1.

  • Esperal ocenił(a) ten film na: 6

    jawok2 Ogromny minus to brak wątku walki z Alonso, bez tego ten film jest tak jak napisaliście, tylko laurką...