pięknie sfilmowane. Młody Nikita Michałkow w czarno-białej hybrydzie filmu na pół niemego, na pół dźwiękowego. Reżyserowali: Smirnow (ten od "Dworca Bialoruskiego" i Jaszyn. Ruskie potrafią ekranizować własną klasykę. Pozazdrościć!