Oglądając film ma się wrażenie, iż gdzieś już się te sceny widziało. Fabuła stanowi zlepek dialogów, motywów i scenek, które reżyser wcześniej zobaczył w innych produkcjach i postanowił przerobić je na wersję niskobudżetową. Scenariusz na poziomie Uwe Bolla. Muzyka przypomina pornole z wczesnych lat 80-tych. Film jest...
więcej