że pól sali na camerimagu zasnęlo!
jest tylko jedna jedyna scena ktora jakos zachwyca/smieszy- niestety jest na poczatku filmu-
potem dlugo dlugo dlugo nic
Zgadzam się. Nie zachwyca i w ogóle nie wiem za co te nominacje do Zlotych Globów... to jakaś komedia !
Oglądaj Terminatora, tam co 5 s. są wybuchowe sceny. Niektórzy potrafią odbierać tylko skrajności w postaci uderzenia dechą w czachę. Subtelność, wyważenie... to też się docenia.
to cudownie- ja się za terminatora w ogóle nie zabieram- inne wybory.
subtelność, wyważenie- doceniam jeśli są - nudy nie docenię nigdy.
Zgadzam się z opinią.. bardzo przereklamowany film... Może i jest jakaś myśl.. głębsza.. ale bardzo dużo dłużyzn. nudne, ospałe kino..
jesli nie ma smieszyc to spoko- moze jeszcze wzruszac szokowac straszyc oczarowywac.... ma takie spektrum mozliwosci - a on po prostu nudzi.
To tak jak z Dniem Świra, komedia jest na dalszym planie a że debile traktują ten film jako komedię i śmieją się za każdym razem jak bohater powie k*rwa to już co innego.
za malo komiczny za komedie, za malo poruszajacy na dramat. clooney wlasciwie operuje jedna miną. nie umywa sie do bezdrozy.
Dzięki, ale to nawet nie jest to. Zwykła obyczajówka. Męczyłem się strasznie oglądając Clooneya, mając w pamięci jego świetne role w Up in the air i Michaelu Claytonie, spodziewałem się czegoś znacznie lepszego. Dla mnie Oldman był najlepszy, ale patrząc na nijakie nominacje nie ma co spodziewać się niespodzianek.