Film „Spotkanie” znam od dawna zachęcony „Dróżnikiem” reżysera Toma McCarthy.
I nie zawiodłem się. Ale fascynacja Tareka muzyką niejakiego Fela Kuti całkiem niezrozumiała (posłuchałem po filmie dokonań tego pana). Tarik był zagubiony w całkiem dla niego nowym świecie, jakim okazały się Stany Zjednoczone. Łapał się pseudomuzyki afrobeat i spokojnej Zainab (aby mu prostowała arabskie wyobrażenie o czasie). Na koniec dołączył do grona swoich przyjaciół Waltera.
Wydaje mi się, że Fela Kuti go zgubił.
«Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły», ale nie w takim rozumieniu jak w oryginale bajki Ignacego Krasickiego.