Boh-rap, Rocketman i teraz Stardust? Te wszystko sztuczne filmy psują całe fandomy tych gwiazd, zbierając „fanów” ktorzy fascynują się i wzorują zyciem ukazanym w 1,40h nie znajac ani troche autentycznych biografii.. Juz nie wpsominajac o tym jak postacie zostaly calkowicie osmieszone. Rocketman z tych trzech jest...