Obejrzałam ten film po raz pierwszy dopiero wczoraj i.. jestem zachwycona. Ilość kontekstów jakie ten film przywołuje, gdy ogląda sie go po ponad 40 latach od momentu powstania jest niesamowita - Postać głownego bohatera zyskuje zupełnie inny charakter - wszystko jest jakby bardziej szczere i proste (nie chcę oczywiście powiedzieć, ze typowy hollywoodzkie twardziel grzeszy skomplikowaną psychiką:):).. No i ten humor - gdy usłyszałam: "idź sie powieś" prawie spadłam z fotela :):):)