8/10

Konfrontacja dwóch życiowych postaw, dwóch osobowości. Bez gotowych odpowiedzi. Sporo swobody u wczesnego Zanussiego, ewidentne wpływy Francuskiej Nowej Fali. Kino autentyczne, poprowadzone bez dramaturgicznej histerii i moralizatorskiego nadęcia, później coraz silniej wiążących się z jego twórczością.

1
  • Dodam, że pierwotna wersja trwała coś ok. 2,5 godziny i była nimożebnym snujem. Wobec czego ludzie z zespołu filmowego <Tor> nakłonili twórcę by film skrócił i przemontował.To był jednocześnie pierwszy produkt/film dla nowo powstałego <Toru>, więc trudno dociec ile w tym nakłanianiu było serdeczności dla autora a ile zwykłego instynktu samozachowawczego?! Intelektualista ekranu, jak czasem mówi się o p.Zanussim, posłuchał rad, film skrócił do nieco ponad 80 min i montował, raczej nie wedle swobody Nowej Fali, a dla uzyskania rytmu, raczej. Tam są takie min sekwencje - jedna długa scena, trzy krótkie... , ale Nową Falę widać i tak choćby dzięki zdjęciom z ręki.
    W ten sposób osiągnął rezultat nad spodziewanie dobry. Debiut Zanussiego trafił na festiwal w Bergamo, tam został, za treści pornograficzne(sic!), pikietowany przez lewoskrętną publiczność(zawsze się tacy znajdą), a potem na festiwalu w Mar del Plata dostał srebrnego kondora. W Polsce przyjmowano obraz z rezerwą, za to w ZSRR postępowa młodzież znalazła właściwy kod, wedle reżysera, do odczytania zamierzonego przesłania. Good night, and good luck,esforty.
    7/10

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: