Trochę chyba niedoceniona, wspaniała rola Lili Taylor w roli Valerie Solanas. Dużo w tej grze siły, desperacji, a zarazem pewnej czułości dla odtwarzanej postaci.
ledwe rozgrzewki, sparingi i podrygi panny tulipanny (która miecza wprzódy dobywa by sprawdzić czy ręka podoła) w temat zbrodni i psychiki stanów zadowolonych podzielonej ameryki, którym dopiero następny film reżyserki nada właściwej dynamiki (i zabije możnego pana)