Moim zdaniem nie jest to może jakieś wybitne dzieło, ale też nie należy go skreślać na starcie. Były momenty, przy których się pośmiałem i o to chodzi. Jeżeli chodzi o bohaterów, to szczególnie irytujący okazał się Carter, a w pewnych momentach Kevin. Natomiast spodobała mi się gra Kevina Covais'a (Morris), oraz...